Reklama

PC Guard przyspieszy rozwój

Dzisiaj na giełdzie zadebiutują akcje PC Guard. Spółka dzięki środkom z emisji znacząco przyspieszy tempo rozwoju i nie wyklucza, że już w 2006 r. zwiększy obroty nawet do 10 mln zł.

Publikacja: 05.10.2005 07:52

W zakończonej w połowie września ofercie publicznej PC Guard sprzedał 0,5 mln akcji serii C po 6 zł. Mimo że spółka zrezygnowała z przeprowadzenia kampanii reklamowej, na jej papiery zapisało się ponad 60 inwestorów (wyłącznie indywidualnych). Redukcja przekroczyła 60%. Cała oferta kosztowała PC Guard tylko 140 tys. zł.

Będzie obrót?

W środę do obrotu giełdowego trafi 0,5 mln "starych" akcji oraz 0,5 mln praw do akcji serii C. - Przed emisją mieliśmy obawy, że kapitał skoncentruje się w rękach kilku inwestorów. Duże rozproszenie walorów sprzedawanych w ofercie, naszym zdaniem, zapewni wystarczającą płynność na parkiecie - powiedział Dariusz Grześkowiak, prezes PC Guard. Zapewnił, że gracze nie muszą się obawiać podaży akcji ze strony dotychczasowych udziałowców, którzy obejmowali je wcześniej po 1 zł. - Około jednej czwartej podwyższonego kapitału pozostaje w rękach osób zawodowo związanych ze spółką. Nie będziemy pozbywali się naszych pakietów - mówił prezes, do którego należy 52 tys. walorów firmy. Pakietem 26% dysponuje grupa inwestorów - osób fizycznych. - Nie mamy żadnych informacji, żeby chcieli sprzedać swoje udziały, ale trzeba mieć na uwadze, że w dłuższym horyzoncie będą zapewne chcieli zrealizować zysk z inwestycji - wskazał D. Grześkowiak.

Trampolina do przyszłości

PC Guard sprzedawał akcje, żeby pozyskać pieniądze na marketing i otwarcie nowych oddziałów. - Giełda to prestiż i wiarygodność. Liczymy, że dzięki debiutowi będziemy lepiej rozpoznawani, a to przełoży się na wzrost sprzedaży naszych systemów Grafitti - tłumaczył prezes. Nie chciał ujawnić planów finansowych na ten rok. W 2004 r. firma miała 2,6 mln zł przychodów i zarobiła 156 tys. zł. Po pierwszych sześciu miesiącach sprzedaż przekracza już 1,6 mln zł, a zysk netto 260 tys. zł. - Chcemy od przyszłego roku podwoić tempo rozwoju. Do tej pory nasza sprzedaż rosła z roku na rok o 20%. Zysk zwiększał się w dużo większym tempie i takie proporcje chcemy utrzymać - zapowiedział D. Grześkowiak. Nie chciał mówić o zamierzeniach na 2006 r. Przyznał jednak, że spółka dysponuje odpowiednim zapleczem, żeby zakończyć przyszły rok sprzedażą rzędu 10 mln zł i zyskiem netto 1 mln zł.

Reklama
Reklama

Dywidendy nie będzie

Poznańska spółka chce w najbliższych latach reinwestować zyski. - Mamy określone potrzeby kapitałowe, dlatego nie przewidujemy wypłaty dywidendy z wyniku za 2005 i 2006 r. - stwierdził prezes. Zarobione pieniądze posłużą m.in. do poszerzenia oferty produktów o wąsko profilowane rozwiązania dla przemysłu czy branży logistycznej.

D. Grześkowiak nie wykluczył, że w przyszłości spółka połączy siły z inwestorem branżowym. - Na razie chcemy rozwijać się samodzielnie. Jeśli jednak w przyszłości zgłosi się do nas jakiś podmiot, z którym będzie nam po drodze i który zagwarantuje rozwój naszych produktów, to zdecydujemy się na taki związek - podsumował.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama