W zakończonej w połowie września ofercie publicznej PC Guard sprzedał 0,5 mln akcji serii C po 6 zł. Mimo że spółka zrezygnowała z przeprowadzenia kampanii reklamowej, na jej papiery zapisało się ponad 60 inwestorów (wyłącznie indywidualnych). Redukcja przekroczyła 60%. Cała oferta kosztowała PC Guard tylko 140 tys. zł.
Będzie obrót?
W środę do obrotu giełdowego trafi 0,5 mln "starych" akcji oraz 0,5 mln praw do akcji serii C. - Przed emisją mieliśmy obawy, że kapitał skoncentruje się w rękach kilku inwestorów. Duże rozproszenie walorów sprzedawanych w ofercie, naszym zdaniem, zapewni wystarczającą płynność na parkiecie - powiedział Dariusz Grześkowiak, prezes PC Guard. Zapewnił, że gracze nie muszą się obawiać podaży akcji ze strony dotychczasowych udziałowców, którzy obejmowali je wcześniej po 1 zł. - Około jednej czwartej podwyższonego kapitału pozostaje w rękach osób zawodowo związanych ze spółką. Nie będziemy pozbywali się naszych pakietów - mówił prezes, do którego należy 52 tys. walorów firmy. Pakietem 26% dysponuje grupa inwestorów - osób fizycznych. - Nie mamy żadnych informacji, żeby chcieli sprzedać swoje udziały, ale trzeba mieć na uwadze, że w dłuższym horyzoncie będą zapewne chcieli zrealizować zysk z inwestycji - wskazał D. Grześkowiak.
Trampolina do przyszłości
PC Guard sprzedawał akcje, żeby pozyskać pieniądze na marketing i otwarcie nowych oddziałów. - Giełda to prestiż i wiarygodność. Liczymy, że dzięki debiutowi będziemy lepiej rozpoznawani, a to przełoży się na wzrost sprzedaży naszych systemów Grafitti - tłumaczył prezes. Nie chciał ujawnić planów finansowych na ten rok. W 2004 r. firma miała 2,6 mln zł przychodów i zarobiła 156 tys. zł. Po pierwszych sześciu miesiącach sprzedaż przekracza już 1,6 mln zł, a zysk netto 260 tys. zł. - Chcemy od przyszłego roku podwoić tempo rozwoju. Do tej pory nasza sprzedaż rosła z roku na rok o 20%. Zysk zwiększał się w dużo większym tempie i takie proporcje chcemy utrzymać - zapowiedział D. Grześkowiak. Nie chciał mówić o zamierzeniach na 2006 r. Przyznał jednak, że spółka dysponuje odpowiednim zapleczem, żeby zakończyć przyszły rok sprzedażą rzędu 10 mln zł i zyskiem netto 1 mln zł.