Koncern, który jest największym producentem chemikaliów na świecie, planuje rozwijać się dwa razy szybciej niż dotychczas, dzięki powiększeniu europejskiego rynku chemikaliów. W ciągu najbliższych pięciu lat jego przychody w Europie Wschodniej mają sięgnąć 2 mld euro.
Ostatnio BASF, podobnie jak jego niemiecki rywal Bayer, zwiększał moce produkcyjne przede wszystkim w szybko rozwijających się regionach, takich jak Chiny. Rozwój spółki w Europie, skąd wciąż pochodzi ponad połowa jej przychodów, był najwolniejszy spośród wszystkich regionów jej działalności.
Teraz BASF postanowił wykorzystać szansę przyspieszenia wzrostu w takich krajach, jak Polska, Czechy i Słowenia.
Po rozszerzeniu Unii powstaje tu coraz więcej fabryk budowanych przez poważnych klientów chemicznego potentata, takich jak producenci samochodów czy elektroniki. BASF blisko współpracuje np. z Volkswagenem i Renault przy budowie lakierni dla ich samochodów produkowanych w Polsce i Słowenii. W całej Europie BASF będzie nadal inwestować miliard euro rocznie.
Bloomberg