Przyczyną tak udanej oferty i debiutu są stale rosnące ceny miedzi. W piątek na londyńskiej giełdzie za tonę metalu płacono już nawet 3905 USD. Akcje naszego KGHM zdrożały w tym roku o ponad 43%, do 45,4 zł na piątkowym zamknięciu. Daje to kapitalizację koncernu na poziomie 9 mld złotych (2,8 mld USD). Pod względem wartości rynkowej Kazakmys wyprzedził KGHM, który jest największym producentem miedzi w Europie. Papiery kazachskiej spółki zdrożały na debiucie o 75 pensów, do 615 pensów, a później płacono za nie po 574 pensy, co dawało wartość rynkową całej spółki na poziomie 2,68 mld funtów (4,73 mld USD).
Trzech szefów Kazakmysu, w tym prezes Władimir Kim, sprzedało 64 mln akcji po 540 pensów za jedną. Po takiej samej cenie firma sprzedała 58,4 mln nowych akcji. Powodzeniu papierów, poza drożejącą miedzią, sprzyjało też to, że inwestorzy szukają teraz nowych aktywów z emerging markets. Tempo wzrostu kazachskiej gospodarki przekracza w minionych czterech latach 9% rocznie, a papierów z tego kraju jest na giełdach bardzo mało.
Firmy z byłego Związku Radzieckiego w minionym roku pozyskały ponad 3 mld USD ze sprzedaży akcji na zagranicznych giełdach. Przewodził im Euraz Group, największy w Rosji producent stali. W lutym moskiewska firma inwestycyjna Sistiema pozyskała z IPO w Londynie 1,3 mld USD. Jej akcje zdrożały od tego czasu o 34%. Piątkowa oferta Kazakmysu była największym IPO kopalnianej spółki w Londynie od 2002 r., kiedy brytyjska Xstrata pozyskała 840 mln funtów.
Kazakmys chce przeznaczyć pieniądze z oferty na rozwój już działających zakładów i na budowę nowej kopalni miedzi Aktogay, która ma ruszyć w 2009 r. Kazakmys jest największym producentem miedzi w Kazachstanie (428 tys. ton w ub.r.) i zajmuje 10. miejsce na świecie. - Za 8-9 lat powinniśmy być w pierwszej piątce - zapowiedział prezes Kim.
Bloomberg