Indeks dużych spółek rozpoczął piątkową sesję od spadków. Było to spowodowane czwartkową silną wyprzedażą akcji na GPW, czwartkową zniżką na Wall Street oraz spadkowym początkiem sesji na giełdach w Bukareszcie i Frankfurcie. Jeszcze przed godziną 10.00 WIG20 przy niewielkich obrotach spadł o ponad 1% poniżej czwartkowego zamknięcia. W stosunku do poniedziałkowego szczytu zniżka wynosiła prawie 7%.

Podobnie jak w czwartek początkowy spadek WIG20 został wykorzystany do zakupów akcji. W odróżnieniu jednak od tamtej sesji, wczorajsze spadki zostały nie tylko całkowicie odrobione, ale byki utrzymały przewagę do końca dnia. Ostatecznie indeks dużych spółek zakończył dzień i tydzień na poziomie 2421,1 pkt, a na wykresie została wyrysowana świeca o białym korpusie.

Popyt nie będzie miło wspominał ostatnich pięciu sesji. Świecowa formacja objęcia bessy na wykresie tygodniowym, powrót poniżej szczytu z marca 2000 r. (2481,8 pkt), sygnał sprzedaży na tygodniowym RSI, który w połowie września osiągnął najwyższy poziomu od sierpnia 2003 r., jak również podwyższone obroty towarzyszące formowaniu ostatniego szczytu, to elementy bezsprzecznie przemawiające na korzyść podaży. Oczywiście, nie rozstrzygają one, czy spadki z tego tygodnia zapoczątkowały silniejszą korektę rozpoczętego w maju impulsu wzrostowego na WIG20. Czy też mamy do czynienia już z końcem "towarowej" hossy? O tym najwcześniej będzie można powiedzieć za cztery, pięć tygodni.

Jednoznacznym, średnio- i długoterminowym sygnałem sprzedaży będzie spadek poniżej szczytu z 25 lutego br. (2118,5 pkt), przełamanie wsparcia przy 2100 pkt, jakie tworzy 61,8-proc. zniesienie Fibonacciego ostatniej, pięciomiesięcznej fali wzrostowej, a przede wszystkim przełamanie znajdującej się obecnie przy 2060 pkt 2,5-letniej linii hossy. Zanim to nie nastąpi, każdy spadek będzie tylko korektą, a długoterminowy trend wzrostowy trendem dominującym. To jednak dla inwestorów jest sprawa wtórna. Obecnie najważniejsze jest to, że najbliższe tygodnie powinny przynieść dalsze spadki. Na to wskazuje zachowanie rynku. Zwłaszcza czwartkowa wyprzedaż, która doprowadziła do powstania, poprzedzonej luką bessy, czarnej świecy.