Na początku listopada producent i dystrybutor m.in. akcesoriów samochodowych zaprezentuje trzy nowe produkty związane z motoryzacją. - Nie ujawniamy na razie szczegółów. Nie chcemy się zdradzić przed konkurencją - mówi Wiesław Cholewa, wiceprezes Variantu. - Nowe obszary działalności pozwolą nam zrealizować plany finansowe na przyszły rok. Chcemy zwiększyć przychody do 72 mln zł - zapowiada. Prognozy na ten rok mówią o 52 mln zł sprzedaży oraz 4,9 mln zysku netto. - Wkrótce najprawdopodobniej je podwyższymy - dodaje Cholewa. Na grudzień Variant zaplanował otwarcie składów celnych na terenie niedawno zakupionego przedsiębiorstwa Grevita. W lutym 2006 r. ruszy tam nowe centrum logistyczne. Na sierpień zaplanowano uruchomienie produkcji. - Prace idą sprawnie. Trzymamy się planów - podkreśla W. Cholewa.
Variant został wysoko oceniony w raporcie DM BZ WBK z 7 października. Maksymalną cenę akcji w perspektywie 12-miesięcznej oszacowano na 19,25 zł, minimalną na 16,85 zł. - Variant działa w bardzo atrakcyjnej branży - ocenia Tomasz Kaczmarek, autor raportu. - Wzrasta liczba samochodów, szczególnie kilku- i kilkunastoletnich, a to ten rynek interesuje spółkę. Na rynku obejm jest liderem. Jej udział w sprzedaży wynosi ok. 50%. W segmencie akcesoriów samochodowych jest to 8-12%, ale ten rynek jest bardziej perspektywiczny - dodaje. Analityk pozytywnie ocenia plany spółki dotyczące rozwoju produkcji własnej. - Średnie marże są z reguły nieco wyższe niż w przypadku dystrybucji - podkreśla. T. Kaczmarek ocenia, że papiery spółki są niedoszacowane o ponad 25%. Zwraca jednak uwagę na niską płynność akcji (w obrocie są papiery o wartości 15 mln zł) oraz małą kapitalizację (jedynie 55 mln zł). Zdaniem analityka, zapowiadana przez zarząd podwyżka prognozy nie będzie znacząca.
Variant zadebiutował na GPW w sierpniu. Notowania od początku utrzymują się w trendzie wzrostowym. Wczoraj kurs wyniósł 13,4 zł, 34% powyżej ceny emisyjnej.