Po ogłoszeniu wyników I tury złoty nieco się wzmocnił - euro kosztowało 3,9015 zł przy 3,9091 w piątek wieczorem, a dolar - 3,2115 zł, gdy w piątek było to 3,2252 zł. Potem euro jeszcze straciło do złotego. Po południu za wspólną walutę trzeba było zapłacić 3,88-3,89 zł.
Co ciekawe - gdy złoty zyskiwał, w dół poszły ceny długu.
- To, że umocniła się waluta, może wynikać z faktu, że wciąż wielu inwestorów oczekuje na sprzedaż walut, którą zapowiedziało Ministerstwo Finansów - mówi Katarzyna Zajdel-Kurowska, główna ekonomistka Banku Handlowego.
Generalnie bowiem wyniki wyborów były dla rynku rozczarowujące. Fakt, że do wyboru prezydenta potrzebna będzie druga tura, oznacza, że nadal nie będzie ani umowy koalicyjnej, ani rządu. To przedłuży niepewność na rynku.
- Dopóki sytuacja polityczna się nie rozstrzygnie, nic specjalnego nie będzie się działo na rynku - twierdzi ekonomistka BH.