Deprecjacja pochodnej w minionym tygodniu rozpoczęła się dokładnie z poziomu wyznaczającego teoretyczny zasięg wybicia z 2,5-letniego kanału trendowego. Kolejny fatalny tydzień dla posiadaczy akcji i długich pozycji mógłby się przyczynić do diametralnej zmiany postrzegania rynku w perspektywie średnioterminowej. Czarny korpus w całości obejmuje poprzedzającą go bądź co bądź niemałą białą świecę. Objęcie bessy, jakie może w efekcie powstać, ma potencjał, by zmienić trend na długie tygodnie. Pierwsza sesja nowego tygodnia nie przyniosła żadnych optymistycznych wieści i rozwój najpoważniejszej korekty 5-miesięcznej fali wzrostowej, która wyniosła kontrakt z okolic poziomu 1800 pkt w rejon szczytu sprzed 5 lat, wydaje się niezakłócony.

W piątek pojawiło się doji z nieco dłuższym dolnym cieniem, które w towarzystwie silnie wyprzedanych wskaźników szybkich pozwalało żywić nadzieję na przedłużenie odreagowania i konfrontację z oporem, na poziomie środka czarnej świecy (2415 pkt). Istotnie, kontrakt osiągnął ten poziom, lecz nie pozostał na nim zbyt długo. Aktualny stan wskaźników średnioterminowych (Ultimate, RSI) znajdujących się poniżej poziomów równowagi może budzić wiele obaw. Jeśli kupujący w dalszym ciągu nie będą sobie radzić z EMA-13, a poziom 2370 pkt nie zatrzyma na dłużej przeceny, wówczas linia 5-miesięcznego trendu może zostać przełamana. Kresu wyprzedaży trzeba będzie poszukiwać w okolicy poszczególnych poziomów zniesień Fibonacciego. Pierwszy kandydat (38-proc. zniesienie) znajduje się w rejonie lokalnego szczytu z połowy sierpnia na 2249 pkt. Wskaźniki szybkie są mocno wyprzedane, choć zwróćmy uwagę na dynamicznie spadającą średnią wskaźnika CCI, która nie zapowiada rychłej poprawy nastrojów rynkowych.