Podczas poniedziałkowych sesji na giełdach europejskich szczególnym zainteresowaniem cieszyły się akcje sektora surowcowego. Wzrosły notowania czołowych towarzystw górniczych BHP Billiton i Rio Tinto Group, gdyż oczekiwano, że Chiny będą nadal importować duże ilości metali. Według danych FactSet Research Systems, zyski na jedną akcję spółek tej branży, objętych indeksem Stoxx 600, zwiększą się w tym roku średnio o 35%. UBS potwierdził dla tej grupy firm rekomendację "powyżej rynku".
Chętnie inwestowano też w walory przedsiębiorstw naftowych, których tegoroczne zyski mają wzrosnąć średnio o 36%. Zdrożały papiery BP, Totala i czołowego dostawcy urządzeń petrochemicznych Technip. Dodatkową zachętę stanowiło utrzymanie dla tej branży rekomendacji "powyżej rynku" przez JPMorgan Chase. Optymizm mogło jednak osłabić zalecenie Lehman Brothers Holdings, aby ograniczyć w portfelach inwestycyjnych udział akcji firm naftowych, gdyż zapotrzebowanie na ropę w Chinach może zmaleć.
Tymczasem spodziewany wzrost w 2006 r. popytu na telefony komórkowe spowodował zwyżkę notowań ich największego producenta - Nokii. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie wyższym o 0,23%. CAC-40 zyskał 0,16%, a DAX 0,3%.
W Nowym Jorku dodatnio na nastroje inwestorów wpłynęły nadzieje, że publikacja wyników za III kwartał przyniesie szybszy wzrost zysków firm objętych indeksem S&P 500. Według Thomson Financial, ma on wynieść 15% w porównaniu z 12% w II kwartale. Obawiano się jednak, że wzrost ten może ulec spowolnieniu wraz z prawdopodobnym osłabieniem koniunktury w USA.
W odwrocie znalazły notowania firm motoryzacyjnych, do czego przyczyniło się ogłoszenie upadłości przez czołowego wytwórcę części samochodowych Delphi oraz niebezpieczeństwo bankructwa General Motors, przed którym ostrzegł Banc of America Securities, obniżając rekomendację z neutralnej do "sprzedaj". Akcje GM notowane są w okolicach 27 USD i jest to najniższy kurs od maja tego roku. Tak nisko jak przed pięcioma miesiącami (24,67 USD) walory GM nie znajdowały się od lat 80.