Atmosferę na giełdach po obu stronach Atlantyku poprawiły lepsze niż przewidywano wyniki osiągnięte w III kwartale przez kilka czołowych spółek. Zadowolenie wywołał zwłaszcza wzrost zysku amerykańskiej firmy biotechnologicznej Genentech, należącej do szwajcarskiego Roche Holding, oraz największego na świecie producenta aluminium - Alcoa. Akcje wszystkich trzech spółek zdrożały, ale największą, 10-proc. zwyżką notowań w ramach wskaźnika S&P 500 mógł się pochwalić czołowy producent bankomatów NCR.
Poprawa wyników tych firm umocniła inwestorów w przekonaniu, że bieżący rok przyniesie znaczny, ogólny wzrost zysków. Według FactSet Research Systems, europejskie firmy objęte indeksem Stoxx 600 zarobią więcej średnio o 19%. Tymczasem dane zgromadzone przez Thomson Financial sugerują, że zyski spółek objętych indeksem S&P 500 zwiększą się w IV kwartale o 15,2% po wzroście o 14,9% w III kwartale.
W Europie uwagę zwracało też zainteresowanie akcjami dystrybutora odzieży Marks & Spencer, który po raz pierwszy od dwóch lat powiększył w II kwartale sprzedaż, co zapowiada wzrost zysku. Ponadto chętnie inwestowano w walory giganta reasekuracyjnego Munich Re, gdyż poprawy jego rezultatów, dzięki reorganizacji, oczekuje JPMorgan Chase.
W Nowym Jorku liczono na większe zyski przedsiębiorstw branży informatycznej Apple Computer oraz Advanced Micro Devices, które miały opublikować wyniki za III kwartał po zakończeniu wczorajszej sesji.
Powodzeniem cieszyły się także papiery spółek branży naftowej, zwłaszcza BP i Total oraz producenta urządzeń dla przemysłu petrochemicznego Technip. Bezpośrednią przyczyną był wzrost notowań ropy w związku z obawami, że po zniszczeniach spowodowanych przez huragany amerykańskie rafinerie nie zdołają zgromadzić przed zimą odpowiednich zapasów oleju opałowego.