W okresie styczeń-sierpień sprzedaliśmy za granicą towary i usługi o łącznej wartości 44,6 mld euro. To o 19,2% więcej niż rok wcześniej. Ponad 77% eksportu trafiło do Unii Europejskiej. Udział UE wyraźnie się jednak zmniejszył w stosunku do 2004 r., gdy wynosił prawie 81% (dane za pierwszych osiem miesięcy).
Import wyniósł w okresie styczeń-sierpień 50,6 mld euro, co oznacza wzrost o 10,6% rok do roku. Tu też mamy spadek udziału obrotów z Unią Europejską.
- Utrzymuje się dobra sytuacja zarówno w eksporcie, jak i w imporcie - ocenia Piotr Kalisz, ekonomista Banku Handlowego. - Najnowsze dane GUS sugerują, że deficyt w handlu zagranicznym w sierpniu mógł być nieco mniejszy niż sądziliśmy - dodaje.
Ekonomiści Banku Handlowego przewidywali wcześniej, że w sierpniu (dane za jeden miesiąc) deficyt w obrotach handlowych wyniósł 424 mln euro. To efekt wzrostu eksportu o 10,5% i importu o 12,2% rok do roku.
Po wczorajszej publikacji GUS swoją prognozę sierpniowego deficytu handlowego na poziomie 160 mln euro podtrzymali natomiast ekonomiści z BPH. Przyznali jednak, że dynamika zarówno eksportu, jak i importu mogła być nieco słabsza od wcześniej oczekiwanej (odpowiednio 13,7% i 10,4%).