W maju 2004 r. uprawnienia KPWiG w zakresie walki z manipulacją, która została wreszcie zdefiniowana, zostały istotnie poszerzone. Komisja uzyskała m.in. prawo prowadzenia postępowań wyjaśniających, a w ich ramach - uzyskiwania informacji skarbowych czy billingów.
Skuteczna blokada?
Od 24 października Komisja uzyska dodatkowe możliwości, np. administracyjnego karania niektórych przypadków manipulacji czy blokowania na 48 godzin rachunków. Z kolei prokuratura będzie mogła nawet po upływie zarządzonej przez siebie blokady rachunku (maksimum trzy miesiące) na dłużej "unieruchomić" pieniądze czy papiery na poczet zabezpieczenia majątkowego. Czy Komisja potrzebuje następnych "narzędzi"? - Nie. Musimy skonsumować te, które mamy - ocenia Robert Wąchała.
Czy i jakie zmiany są zatem potrzebne, by walka z manipulacją była bardziej skuteczna? - Korzystne byłoby utworzenie pionu śledczego w ramach Komisji. To zapewniałoby lepszą komunikację - twierdzi R. Wąchała. - Prokuratura powinna pozostać niezależna - komentuje prokurator Jolanta Przybyłko. Jej zdaniem, dobre efekty przyniosło powołanie w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej specjalnego działu zajmującego się przestępstwami giełdowymi. Pracuje w nim sześciu prokuratorów. - Powstają akty oskarżenia. Uzyskujemy wyroki skazujące. Z nadzieją patrzę w przyszłość.
- Cały czas bardzo ważna jest edukacja. Znajomość przepisów dotyczących rynku kapitałowego jest niska, także wśród sędziów - mówi Marek Wodnicki, dyrektor działu prawnego GPW. Wtórują mu Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych i R. Wąchała. - To szerszy problem. Wielu inwestorów narzeka, że wiedza prokuratorów i wyczucie rynku są, delikatnie mówiąc, niewystarczające - mówi J. Dominiak. - To odwzajemnione uczucie - broni się J. Przybyłko. - Inwestorzy, nawet o powszechnie znanych nazwiskach, czy osoby piastujące kierownicze funkcje w dużych spółkach, wykazują rażącą nieznajomość prawa.