Reklama

Dobry klimat dla debiutu nowych instrumentów

Minął okres bicia rekordów przez giełdowe indeksy. Cały czas utrzymuje się natomiast rekordowe zainteresowanie derywatami. Najdynamiczniej rozwijają się opcje na WIG20. W piątek wolumen na ich rynku wyniósł 4883 instrumenty - najwięcej w ponad dwuletniej historii.

Publikacja: 15.10.2005 08:19

Dotychczasowy rekord wolumenu (z 7 października) wynosił 3799 opcji. Także cały ostatni tydzień okazał się najlepszy w historii. Wolumen wyniósł 17 895 sztuk, aż 6,88 tys. więcej niż wcześniejszy szczyt zainteresowania. Ponadprzeciętnej aktywności graczy towarzyszy wyraźny spadek liczby otwartych pozycji w opcjach sprzedaży (od 5 października o 4,4 tys., do 9,1 tys. opcji). Nieznacznie rośnie natomiast liczba otwartych pozycji w opcjach kupna (z 2554 do 5256). Tych jednak wciąż jest dużo mniej niż sprzedaży.

Przybywa inwestorów

Z danych opublikowanych przez giełdę wynika, że w tym roku opcjami indeksowymi handlowało już (zawarło przynajmniej jedną transakcję) 1300 inwestorów, podczas gdy w całym 2004 r. było ich 1054, a w 2003 r. - 604. Giełda wybrała więc dobry moment do uruchomienia obrotu opcjami na akcje. Wprawdzie początkowo nie należy się spodziewać fajerwerków, jeżeli chodzi o aktywność inwestorów na tym rynku, ale szans, że w perspektywie najbliższych miesięcy wolumen wszystkimi seriami opcji akcyjnych zbliży się do wolumenu opcji na WIG20 nie należy wykluczać. Problemu ze znalezieniem inwestorów zainteresowanych kupnem tanich opcji out-of-the-money raczej nie będzie. Kluczowe wydaje się natomiast pytanie, czy znajdzie równie dużo inwestorów gotowych do wystawiania opcji, co zapewni kwotowanie nowych instrumentów na przyzwoitych spreadach i czy animator będzie tu równie aktywny jak na rynku opcji na indeks (w pierwszych trzech kwartałach tego roku miał 24-proc. udział w obrotach).

Solidna korekta

Po silnej fali hossy przyszła kolej na równie gwałtowną przecenę kontraktów terminowych na kurs PKN Orlen. Na tym rynku szczyt notowań wypadł 4 października na poziomie 67,75 zł. Trzy dni później kurs grudniowej serii wynosił już 62,75 zł. Inwestor, który przez ten czas utrzymywał długą pozycję na każdym kontrakcie, stracił 2,5 tys. zł. Po krótkim odreagowaniu, w czwartek niedźwiedzie powróciły na parkiet. Tylko tego dnia każdy kupiony w środę kontrakt przyniósł przeszło 1500 zł straty. Czy taki przebieg ostatnich sesji zapowiada trwałą zmianę trendu? Tego nie można jeszcze przesądzać. Cały czas bowiem kurs znajduje się powyżej najszybszej linii trendu wzrostowego (58,5 zł). Dzieli go od niej jeszcze 3%. Warto zauważyć, iż obecna korekta, w ujęciu procentowym, jest już największą w całej dwuipółletniej historii hossy. Dalszy spadek kursu będzie więc oznaką poważniejszego pogorszenia koniunktury. Po przełamaniu 58,5 zł o otwieraniu długich pozycji trzeba będzie zapomnieć.

Reklama
Reklama

Tempo spadków zmaleje

Spore straty ponieśli w minionym tygodniu posiadacze długich pozycji w kontraktach na akcje Telekomunikacji. Tutaj przecena sięgnęła 7,2%. Niedźwiedzie bez problemu zepchnęły notowania poniżej najszybszej linii trendu wzrostowego. Spadek zatrzymał się dopiero na wysokości wolniejszej linii (22,7 zł). Niestety, doszło do przełamania wsparcia tworzonego przez szczyty z lutego i sierpnia (23,5 zł). Było to równoznaczne z sygnałem sprzedaży, po którym należałoby oczekiwać przeceny do około 21 zł. Takiego spadku, podobnie jak w przypadku większości kontraktów nie wykluczają średnioterminowe wskaźniki techniczne. Zakończona niedawno silna fala hossy wyciągnęła je do bardzo wysokich poziomów. Przecena z ostatnich sesji doprowadziła do sygnałów sprzedaży, ale do powrotu do poziomów równowagi dużo jeszcze brakuje. Inna jest sytuacja w przypadku wskaźników krótkoterminowych. Większość z nich osiągnęła już poziomy wyprzedania, co zmniejsza szanse kontynuowania trendu spadkowego w dotychczasowym tempie. Odbicie wydaje się prawdopodobne, ale do czasu powrotu ponad wspomniane już 23,5 zł otwieranie długich pozycji jest niewskazane.

DM BOŚ tnie prowizje

Od połowy minionego tygodnia Dom Maklerski BOŚ oferuje swoim klientom, którzy składają zlecenia za pośrednictwem internetu, obniżone prowizje od transakcji na rynku kontraktów terminowych, akcji i obligacji. Standardowa prowizja od obrotu kontraktami został- Zdecydowaliśmy się obniżyć prowizje dla najmniej aktywnych inwestorów, ponieważ liczymy, że zwiększą oni swoje obroty, tak jak to miało miejsce w przypadku grupy najaktywniejszych, którym obniżyliśmy prowizje wcześniej - powiedział Michał Wojciechowski, doradca Zarządu ds. Usług Internetowych. Obniżka prowizji o 27% była możliwa głównie dzięki rekordowej aktywności inwestorów na giełdzie. We wrześniu 2005 roku za pośrednictwem DM BOŚ obrócono 289 587 sztuk kontraktów terminowych, co dało biuru ponad 21% udziału w obrotach giełdy. Jest to rekordowy wynik w historii firmy. - Wpływ na decyzję biura miało również zmniejszenie obciążeń nakładanych przez GPW i KDPW. Wprawdzie opłaty pobierane przez giełdę spadły o 1 zł na kontrakcie, izby rozliczeniowej o 0,50 zł, a DM BOŚ obniżył prowizje o 4 zł, ale liczymy, że nie jest to ostatnie słowo tych instytucji - dodał Wojciechowski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama