Reklama

Pietrewicz z RPP: Wzrost w III kw. wyniesie 3,2-3,3%, w całym 2005 roku ok. 3%

Warszawa, 17.10.2005 (ISB) - Wzrost gospodarczy w III kwartale ukształtował się na poziomie 3,2-3,3%, natomiast w całym 2005 roku wzrost wyniesie ok. 3%, powiedział agencji ISB członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Mirosław Pietrewicz. Jego zdaniem, w przyszłym roku jest szansa na wzrost ponad 4-proc. "W kwestii wzrostu w trzecim kwartale nie należy być dużym optymistą i obawiam się, że wzrost nie będzie większy niż 3,2-3,3%" - powiedział w wywiadzie dla ISB Pietrewicz.

Publikacja: 17.10.2005 11:32

"Nie ma co liczyć na więcej niż 3-proc. wzrost PKB w skali całego roku. Jeżeli chodzi o rok 2006, nie ma powodów, by kwestionować szacunki Ministerstwa Finansów, będzie to prawdopodobnie nieco ponad 4%" - powiedział także Pietrewicz.

Jego zdaniem, nadal nie widać ożywienia w inwestycjach.

"Dynamika inwestycji w trzecim i czwartym kwartale będzie niższa niż założona w sierpniowej projekcji" - powiedział Pietrewicz.

"Nie wydaje mi się, żebyśmy mieli do czynienia z wyraźnym ożywieniem w inwestycjach, bo mimo wysokiej dynamiki eksportu, przedsiębiorcy narzekają na mały popyt. To pośrednio znaczy, że ze strony inwestycji nie ma ożywienia, bo to tworzyłoby popyt wewnętrzny" - stwierdził także Pietrewicz.

Pietrewicz uważa, że za słabym tempem inwestycji stoją niekorzystne perspektywy wzrostu popytu wewnętrznego.

Reklama
Reklama

"Uważam, że jest to związane z brakiem perspektyw na trwały wzrost popytu wewnętrznego. Mieliśmy do tej pory wyłącznie z krótkookresowymi skokami dynamiki popytu, a przedsiębiorcy nie mają pewności, czy wzrost tego popytu będzie trwały" - stwierdził.

"Jeżeli przedsiębiorca nie będzie miał perspektyw trwałego wzrostu popytu, czyli możliwości sprzedaży swoich produktów, to nie będzie chciał inwestować" - dodał członek RPP.

Pietrewicz zwrócił uwagę na ciągle niską dynamikę realnych dochodów ludności.

"Przedsiębiorcy nie chcą podnosić płac w obawie o właśnie perspektywy zbytu na swoje towary" - stwierdził.

"Przedsiębiorcy nie korzystają z kredytów inwestycyjnych. Do tego dochodzi brak wzrostu w emeryturach i rentach - dopiero w przyszłym roku będzie waloryzacja" - powiedział także.

Także wysoki kurs walutowy nie sprzyja inwestowaniu.

Reklama
Reklama

"Aprecjacja złotego powoduje, że przychody przedsiębiorców z eksportu są mniejsze i to osłabia zainteresowanie inwestycjami" - powiedział Pietrewicz.

Nadal także nie widać pobudzenia inwestycji ze strony funduszy Unii Europejskiej.

"Źródeł pobudzenia inwestycji szukamy właśnie w funduszach unijnych, natomiast ciągle w gospodarce realnej nie ma na to potwierdzenia. Wydaje się, że stworzone są dobre warunki makroekonomiczne do pobudzania inwestycji, ale to co uważaliśmy za pewne, czyli zaangażowanie środków unijnych, jest o wiele mniejsze" - powiedział Pietrewicz.

Jego zdaniem, może się to zmienić w końcu trzeciego i w czwartym kwartale.

"Gdyby w czwartym kwartale dynamika inwestycji wyniosła 7-8%, byłoby już całkiem przyzwoicie" - uważa członek RPP.

W pierwszym kwartale inwestycje rosły w tempie 1,0%, w drugim - 3,8%.

Reklama
Reklama

Podczas konferencji po wrześniowym posiedzeniu RPP prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz powiedział, że z analiz banku centralnego wynika, że inwestycje będą rosnąć, dzięki właśnie wykorzystaniu w większym stopniu funduszy unijnych. (ISB)

Mirek Kuk

qk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama