Resort - jeszcze pod kierownictwem ustępującego właśnie Mirosława Gronickiego - przygotował prognozy makroekonomiczne na najbliższe lata. Wynika z nich, że ministerstwo spodziewa się stopniowej poprawy sytuacji gospodarczej kraju. Wzrost gospodarczy, na razie dość niski (w tym roku ma wynieść 3,3%), ma stopniowo przyspieszać. W przyszłym roku PKB ma się zwiększyć o 4,3%, w 2007 - o 4,6%, a w roku 2008 tempo wzrostu ma sięgnąć poziomu 5%.

Przyspieszenie wzrostu ma odbywać się przy inflacji w granicach wyznaczonych przez RPP. Tempo wzrostu cen w tym roku ma wynieść 2,1%, a w kolejnych dwóch latach - spadnie poniżej 2%. Dopiero w 2008 roku inflacja podskoczy do 2,5%.

Największy wpływ na tempo wzrostu PKB będzie mieć popyt krajowy. W tym roku będziemy mu zawdzięczać 1,8 pkt proc. wzrostu PKB (z 3,3%). Ale już w przyszłym roku praktycznie cały wzrost gospodarczy będzie wynikiem wzrostu popytu w Polsce - doda on do PKB 4,3 pkt proc. Wpływ eksportu netto został oszacowany na 0, podczas gdy jeszcze w tym roku ma on powiększyć wzrost gospodarczy o 1,5 pkt proc. Potem ma być nieco lepiej, eksport netto ma dodawać w latach 2007 i 2008 po 0,1 pkt proc. O wiele większy wpływ nadal będzie jednak mieć popyt krajowy - w 2007 roku "dołoży" 4,4 pkt proc., a w 2008 - 4,9 pkt proc.

Coraz poważniejszy wpływ na wzrost gospodarczy będą mieć inwestycje, ale także popyt konsumpcyjny powinien przyspieszyć. To wynik m.in. spadku bezrobocia - do poniżej 17% w roku 2006 i poniżej 15% w 2007 r.

Pozytywny scenariusz w gospodarce - według prognoz MF - przełoży się na poprawę w finansach publicznych. Deficyt finansów publicznych - liczony kasowo - ma się zmniejszyć z 4,5% PKB w bieżącym roku do 1,3% PKB w 2008 r. Ma to nastąpić przy utrzymaniu stałego w stosunku do PKB poziomu dochodów w sektorze finansów publicznych (nieco ponad 42% produktu krajowego). Głównym powodem spadku deficytu będzie malejący udział wydatków - w tym roku mają one wynieść 46,6% PKB, a w 2008 r. - 43,3%.