Tras Intur oferuje 2,8 mln akcji. Formalnie subskrypcja ruszyła 19 września. Nowe walory spółka mogła jednak zacząć oferować dopiero od 29 września, po uzyskaniu stosownej zgody KPWiG. 300 tys. akcji zostało skierowanych do Jana Mazura, prezesa Trasu Inturu. 2,5 mln walorów to pula dla inwestorów branżowych.
Czy przedłużanie subskrypcji oznacza, że nie ma popytu na nowe akcje spółki, mimo że można je kupić taniej niż wynosi ich obecna wycena rynkowa? Minimalna cena emisyjna to 2,5 zł, a wczorajszy kurs to 2,7 zł. Wcześniej, zarówno z zarządu, jak i biura pośredniczącego w ofercie (Internetowy Dom Maklerski), docierały do nas informacje o dużym zainteresowaniu papierami Trasu Inturu. Tymczasem, jak wynika z nieoficjalnych informacji, jeden z inwestorów zagranicznych, który zapowiadał udział w subskrypcji, wycofał się ze złożonych deklaracji. - Prowadzimy teraz negocjacje z inwestorami. Zainteresowanie wciąż jest duże. W przyszłym tygodniu zamierzamy zamknąć subskrypcję, niezależnie od tego, czy wszystkie walory zostaną objęte - zapowiada Jan Mazur. Sam deklaruje, że kupi kierowane do niego akcje.
Sposób oferowania nowych akcji przez Tras Intur nie wymagał przygotowania prospektu emisyjnego, co uprościło procedurę. Prospekt emisyjny będzie jednak konieczny, aby obejmowane walory mogły trafić do obrotu na GPW.
Liczniejszy zarząd
Jacek Gołębiowski dołączył do zarządu Trasu Inturu, który teraz składa się z trzech osób. Związany jest z giełdową spółką od 2002 roku (dyrektor ekonomiczny). Wcześniej pracował w firmie Kpis-Instalacje z grupy Hochtief.