- Statystyki handlu akcjami okazały się lepsze niż, jak sądzę, ktokolwiek mógł się spodziewać - stwierdził szef OMX Magnus Boecker. - Po raz pierwszy od długiego czasu obserwowaliśmy też zwiększone zainteresowanie rynkiem pierwotnym - dodał.
Z tych dwóch powodów zysk netto OMX, do którego należą giełdy papierów wartościowych w Szwecji, Finlandii i Danii oraz krajach bałtyckich, zwiększył się w ostatnim okresie do 151 mln koron szwedzkich (19,1 mln USD), z 92 mln koron przed rokiem. Z tytułu obrotu papierami wartościowymi sojusz osiągnął wpływy w wysokości 267 mln koron, w porównaniu z 172 mln koron rok wcześniej. Przeciętna wartość dziennego obrotu akcjami na giełdach OMX zwiększyła się w skali roku o 39%.
Także część OMX zajmująca się m.in. tworzeniem i wdrażaniem platform transakcyjnych - czyli OMX Technology - poprawiła wyniki. Jej przychody wzrosły o 5%, do 362 mln koron, a równocześnie spadły koszty. Skandynawowie chcą jednak sprzedać część OMX Technology, obsługującą banki i domy maklerskie.
Według analityków, większe zainteresowanie ofertami pierwotnymi w Skandynawii (we wrześniu zadebiutował w Sztokholmie Invik, a już w październiku spółki Indutrade i Hemtex) dobrze wróży giełdowemu operatorowi. Prezes Boecker spodziewa się zaś, że wkrótce większą uwagę na skandynawski rynek kapitałowy zwrócą inwestorzy zagraniczni, których ma zachęcić stworzenie jednolitego systemu notowań dla wszystkich giełd OMX.
Wczoraj kurs akcji OMX szedł w górę o ponad 2%, a w ciągu całego roku wzrósł o 13%. Rynkowa kapitalizacja OMX to w tej chwili ok. 11,3 mld koron.