Reklama

Optymizm rynków mimo wszystko

Trudno nie odnieść wrażenia, że obecnie mamy do czynienia z dużą dawką optymizmu, która zawładnęła umysłami inwestorów

Publikacja: 22.10.2005 08:55

Rynek finansowy z dużym spokojem wyczekuje na konkretne informacje na temat nowego rządu. Mimo że ostatnie tygodnie przyniosły wiele wiadomości, mogących rozbudzić niepokój w sprawie tego, jaki kształt przyjmie polityka gospodarcza koalicji PiS z PO oraz - szczególnie ostatnio - czy do porozumienia koalicyjnego w ogóle dojdzie, notowania kursów na polskim rynku walutowym, rentowności obligacji, jak również zachowanie indeksów giełdowych wskazują wyraźnie, że wśród graczy rynkowych przeważa jednak optymizm.

Najwyraźniej zdecydowana większość z nich traktuje prowadzone przed kamerami spory potencjalnych koalicjantów jako element kampanii wyborczej, zakładając, że po rozstrzygnięciu wyborów prezydenckich do porozumienia dojdzie tak czy inaczej i że będzie ono miało kształt przynajmniej akceptowalny z punktu widzenia rynków finansowych.

Wprawdzie mówi się, że "rynek ma zawsze rację", ale rynki finansowe mają to do siebie, że mają czasem tendencję do "przereagowywania", tj. przesadnie silnej reakcji w stosunku do zachodzących w gospodarce czy polityce procesów. Odchylenia te zdarzają się zresztą w obydwu kierunkach, tj. inwestorzy potrafią być czasem zbyt optymistyczni, a innym razem nadmiernie sceptyczni w ocenie np. sytuacji gospodarczej czy politycznej (w stosunku do tego, co wynikałoby z zimnej, obiektywnej analizy prawdopodobieństw).

Obserwując tendencje na polskim rynku z ostatnich kilku tygodni trudno nie odnieść wrażenia, że obecnie mamy do czynienia z dużą dawką optymizmu, która zawładnęła umysłami inwestorów. Mimo że wynik wyborów nie jest najlepszym, na jaki uczestnicy rynku liczyli, a do tego pojawiają się znaki zapytania co do przyszłości i trwałości rządowej koalicji, to jednak gracze są niezmiennie dobrej myśli, jeśli chodzi o dalszy rozwój sytuacji. Dowodem tego jest chociażby kurs euro, który w ostatnich tygodniach oscyluje wokół 3,90 zł, podczas gdy według ankiety przeprowadzonej przez PARKIET w połowie września średni oczekiwany przez analityków bankowych kurs w scenariuszu, że to PO miała przewagę w rządzącej koalicji (a więc bardziej optymistycznym) wynosił 3,93 zł, a w wariancie, gdyby większość zdobył PiS, był on na poziomie 4,01.

To zresztą dość typowe zjawisko w momencie zmiany ekipy rządzącej w Polsce - wystarczy spojrzeć na to jak kształtował się kurs złotego na początku poprzednich kadencji parlamentu. Nowy rząd PiS-PO, o ile powstanie, może liczyć na spory kredyt zaufania ze strony rynku finansowego. Przynajmniej na początku. Miejmy tylko nadzieję, że będzie miał okazję z tego kredytu skorzystać i kłopoty z wyłonieniem prezydium Sejmu nie pokrzyżują rozmów koalicyjnych po wyborach prezydenckich.

Reklama
Reklama

Na dłuższą metę najważniejsze będą działania nowej koalicji w zakresie koniecznych reform gospodarczych, w szczególności w obszarze polityki fiskalnej. Niestety, coraz trudniej mi uwierzyć, że rząd i parlament nowej kadencji będą istotnie różnić się (na korzyść) od poprzedników, np. w zakresie skuteczności w porządkowaniu sfery finansów publicznych. Jeżeli dodamy do tego m.in. coraz bardziej nieuniknione odłożenie przynajmniej o kilka lat terminu przystąpienia Polski do strefy euro oraz grożący nam konflikt z UE w sprawie sposobu obliczania deficytu finansów publicznych, to wydaje się jasne, że optymizm panujący obecnie wśród inwestorów nie będzie trwał wiecznie. Pytanie tylko, czy zanik presji na umocnienie złotego to kwestia tygodni, czy miesięcy. Na razie wydaje się, że raczej to drugie - przy założeniu, że rozmowy o koalicji z PO jednak się nie załamią. Oby tylko politycy wygranej partii, bardzo niechętni aprecjacji polskiej waluty, swoimi działaniami nie przyczyniali się nadmiernie do skrócenia tego horyzontu.

Autor to ekonomista Bank Zachodni WBK

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama