W miarę jak zbliża się sezon zachorowań na grypę i rosną obawy przed pandemią ptasiej grypy, nastawienie pracodawców do absencji chorobowych zmienia się zasadniczo. Obawy przed zarażeniem innych, spadkiem wydajności, a nawet i paraliżem firmy pogłębia pamięć o ubiegłej zimie, podczas której zabrakło w USA szczepionek przeciw tej chorobie.

Ponad połowa pracodawców traktuje dziś obecność chorego pracownika w biurze czy w fabryce jako poważny problem. To o 20% więcej niż w ubiegłym roku, kiedy obawy przed pojawianiem się w firmie zakatarzonych i kichających osób wyrażało 39% badanych przez firmę CCH. - Informacje o braku szczepionek i ptasiej grypie robią swoje. Pracodawcy naprawdę zaczęli się martwić. Jedna chora osoba w pracy może zarazić całe biuro - mówi Lisa Franke, analityk ds. warunków pracy w CCH.

Coraz więcej firm usztywnia wewnętrzne regulacje. 62% spółek odsyła po prostu chorych pracowników do domu. Jak jednak oblicza "USA Today", nieplanowane nieobecności są dla pracodawców kosztowne - średnio 660 USD na pracownika rocznie. Rok temu było to o 50 USD mniej. W USA nie ma powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Tylko połowie zatrudnionych (dane Departamentu Pracy) pracodawcy płacą za kilka (najczęściej 5-10) dni chorobowych w roku. W większych firmach wydatki na sick days przekraczają milion dolarów rocznie. Postęp technologiczny pozwala jednak na zminimalizowanie tych strat. Na przykład Ernst & Young zaleca chorym pozostanie w domu, ale wielu pracowników ma możliwość pracy w domu. Podobnie jest w innych firmach zatrudniających profesjonalistów. Wielu z nich posiada służbowe laptopy i ma dostęp do firmowych serwisów 24 godziny na dobę, może więc produktywnie wykorzystać czas choroby. Pracownicy fizyczni, którzy muszą pojawić się co rano przy warsztacie pracy czy na budowie, nie mają już takiego szczęścia.

Nieco inaczej patrzą na cały problem pracownicy, zwłaszcza ci, którzy nie mają do wykorzystania płatnych dni chorobowych. Dla nich choroba to strata wynagrodzenia. 75% badanych przyznaje, że ich firmy zalecają im pozostanie w domu, gdy poczują się chorzy. Jednak - według badań firmy Caravan Opinion Research - aż 40% z nich odczuwa pomimo wszystko presję pojawienia się w pracy. Identyczny odsetek badanych przyznaje jednak, że zaraziło się grypą od swoich nadgorliwych kolegów z pracy.

Nowy Jork