Zysk netto BP, największego koncernu naftowego w Europie, wzrósł w III kw. do 4,41 mld USD, z 3,79 mld USD w takim samym okresie ub.r. Tak pokaźny zarobek był możliwy tylko dzięki temu, że rekordowe ceny ropy naftowej i gazu z nadwyżką zrekompensowały straty w zniszczonych przez huragany platformach wiertniczych i rafineriach. Prezes BP John Browne we wczorajszym wywiadzie wyraził przekonanie, że do końca roku ceny ropy utrzymają się na obecnym poziomie, zbliżonym do 60 USD za baryłkę, zanim z biegiem czasu spadną do 40 USD.
BP jest pierwszą z pięciu największych na świecie spółek naftowych, która podała wyniki po przejściu huraganów Katrina i Rita. Poważnie zniszczyły one instalacje przetwórcze i wydobywcze w rejonie Zatoki Meksykańskiej i spowodowały zmniejszenie produkcji ropy naftowej oraz gazu ziemnego. Unieruchomiona przez huragany, należąca do BP, rafineria Texas City będzie zamknięta jeszcze przez kilka tygodni. Zbudowana przez ten koncern za 1 mld USD platforma wiertnicza Thunder Horse, największa głębinowa platforma w Zatoce Meksykańskiej, będzie gotowa do wydobywania ropy nie wcześniej niż w lipcu przyszłego roku. Uszkodził ją huragan Dennis, a koszty naprawy sięgną 250 mln USD.
DuPont, trzeci w USA producent chemikaliów, oszacował na 146 mln USD koszty zniszczeń spowodowanych przez huragany w rejonie Zatoki Meksykańskiej. W sumie strata netto spółki w III kwartale wyniosła 82 mln USD. Jeszcze gorzej inwestorzy przyjęli zapowiedź pogorszenia wyników spółki w bieżącym kwartale. Przyczyną obniżenia prognozy zysku jest zmniejszenie produkcji w zakładach uszkodzonych przez huragany.
Bloomberg