Światowa produkcja aluminium wzrosła we wrześniu drugi miesiąc z rzędu. Dzienna produkcja wynosiła średnio 87,7 tys. ton w porównaniu z 87 tys. ton w sierpniu - poinformowało londyńskie International Aluminium Association. Ponad jedna czwarta światowej produkcji - 23 tys. ton dziennie - pochodziła z Chin.

Trzeci na świecie producent aluminium, rosyjski Rusal, w pierwszych trzech kwartałach zwiększył produkcję o 1,3%, do 2,03 mln ton. Znacznie bardziej, bo odpowiednio o 24% i o 15% wzrosła w tym koncernie produkcja aluminy i wydobycie boksytów.

Societe Generale prognozuje, że w całym br. popyt na aluminium wzrośnie o 4,3% i przewyższy produkcję o 250 tys. ton. Na przyszły rok francuski bank spodziewa się deficytu tego metalu rzędu 600 tys. ton. Przy takiej nadwyżce popytu i stale rosnących cenach aluminy i energii, aluminium nadal będzie drogie. Elvind Reiten, prezes Norsk Hydro, czwartego na świecie producenta aluminium, powiedział we wczorajszym wywiadzie prasowym, że w dającej się przewidzieć przyszłości tona aluminium na londyńskiej giełdzie będzie kosztowała od 1700 do 2000 USD. Tegoroczna średnia cena na tym rynku wynosi dotychczas 1851 USD.

Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono wczoraj po południu 1946 USD, o 9 USD więcej niż na poniedziałkowym zamknięciu. W miniony wtorek na zamknięciu sesji aluminium kosztowało w Londynie 1975 USD za tonę.