Według niego, powołanie Jurka na marszałka Sejmu oznacza, że PiS zdecydowało się na współpracę parlamentarną z Samoobroną, Polskim Stronnictwem Ludowym (PSL) i Ligą Polskich Rodzin (LPR), które poparły tę kandydaturę.
Komorowski zapowiadał jeszcze przed głosowaniem, że takie rozstrzygnięcie wyboru marszałka oznaczałby koniec koalicji PiS-PO.
Wcześniej w środę desygnowany na premiera Kazimierz Marcinkiewicz złożył PO propozycję podziału resortu spraw wewnętrznych i administracji tak, aby działem administracji kierował wicepremier z ramienia PO, Jan Rokita. W zamian PiS chciał, by szef PO Donald Tusk zastąpił Bronisława Komorowskiego jako kandydat na marszałka Sejmu. PO odrzuciła tę propozycję jako nie dającą gwarancji, że PiS nie zdominuje rządu.
Na 16:15 zwołano konferencję prasową Tuska. (ISB)
tom/qk