Reklama

Sądny dzień dla koalicji

PiS i PO nie porozumiały się co do wyboru marszałka Sejmu. Zmalały też szanse na stworzenie wspólnego rządu. PiS zastanawia się nad powołaniem gabinetu mniejszościowego.

Publikacja: 27.10.2005 08:12

Bezpośrednią przyczyną kryzysu na linii PiS-PO był wybór Marka Jurka (poseł PiS) na stanowisko marszałka. Prawo i Sprawiedliwość proponowało, aby przewodnictwo nad pracami Izby objął polityk Platformy. Nie godziło się jednak na kandydaturę Bronisława Komorowskiego - jedyną zgłoszoną przez PO. To rozgniewało Platformę. - Wybór Marka Jurka oznacza, że PiS szykuje się do zagarnięcia pełni władzy. Pełna władza w rękach braci Kaczyńskich będzie oznaczać pełną odpowiedzialność PiS za rządzenie - mówił dziennikarzom Donald Tusk, lider PO. - Rozmowy nad powołaniem rządu muszą być przerwane - przyznał Jan Rokita, do tej pory kandydat Platformy na wicepremiera.

Nie resorty, ale program

Sytuację próbował ratować desygnowany na szefa rządu Kazimierz Marcinkiewicz. - Będę namawiał polityków PO do powrotu do rozmów - mówił. Zaproponował m.in. podział spornego resortu spraw wewnętrznych i administracji i przekazanie teki ministra administracji J. Rokicie. W efekcie Platforma mogłaby dostać dziewięć z siedemnastu resortów. Liderzy PO odpowiadali, że nie chodzi bynajmniej o liczbę resortów, ale o program przyszłego rządu.

Istotnie, zespoły programowe przedstawiły wczoraj J. Rokicie i K. Marcinkiewiczowi protokoły rozmów zawierające wiele rozbieżności. - To materiał mocno rozbudowany, ale nie wyklucza możliwości dalszej współpracy w Sejmie - ocenił J. Rokita. - Największe różnice dzielą nas z PiS--em w kwestiach podatków i rynku pracy - podsumował.

Czyje reformy?

Reklama
Reklama

Obie partie nie znalazły de facto żadnych punktów wspólnych w pomysłach reform podatkowych. Platforma zaproponowała co prawda kompromisowe ulgi rodzinne w PIT (tysiąc złotych kwoty wolnej od podatku na każdego członka rodziny albo 2 tysiące złotych kwoty wolnej od podatku na każde dziecko). Nie chciała jednak zrezygnować z liniowych stawek (po wprowadzeniu ulg byłoby to 3x16%). - Pomysł PO jest nawet dobry, wychodzi bowiem naprzeciw naszym postulatom, rozwiązując jednocześnie problem równego traktowania podatników (PiS chce dać ulgi na dzieci tylko najuboższym - red.). Ale nie możemy zgodzić się na liniowe stawki - powiedział nam Artur Zawisza, poseł PiS. Platforma nie zgodziła się także na ulgi w CIT dla firm zatrudniających nowe osoby.

Obie partie zdołały uzgodnić poziom przyszłorocznego deficytu (30 mld zł), z częściową konsolidacją budżetu (bez włączenia do deficytu kredytów komercyjnych ZUS). PiS nie dał się przekonać, aby wpisać do konstytucji zasadę wieloletniego i zadaniowego budżetowania. Z kolei PO oponowało przeciw całkowitej likwidacji gospodarstw pomocniczych. W rozmowach o prywatyzacji kością niezgody były kopalnie (PiS nie chce ich prywatyzacji), a także reforma PKP. - Inne kwestie dałyby się rozwiązać - mówił nam Jerzy Polaczek, poseł PiS i członek komisji eksperckich. Podobno obie strony zgadzały się na to, by ministrem skarbu został pozapartyjny ekspert Andrzej Mikosz (prawnik kancelarii Lovells, specjalista prawa handlowego).

Czasu coraz mniej

Co teraz? Zgodnie z konstytucją, do 2 listopada K. Marcinkiewicz musi przedstawić prezydentowi skład rządu. Potem ma jeszcze dwa tygodnie na znalezienie poparcia w Sejmie. Zapowiedział, że do piątku będzie zabiegał o udział PO w rządzie. Na pytanie, czy przewiduje rozmowy o koalicji z innymi partiami, desygnowany na premiera odpowiedział krótko: - Wykluczone! Przewodniczący partii, Jarosław Kaczyński mówił stanowczo: - Albo koalicja z PO, albo rząd mniejszościowy. Pytany, kto taki rząd mógłby poprzeć (PiS ma tylko 155 posłów), odpowiadał: - Bóg jeden raczy wiedzieć. Warto jednak pamiętać, że Samoobrona, LPR i PSL poparły kandydaturę M. Jurka w głosowaniu na marszałka.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama