Wyższe zwroty z lokat pieniężnych będą systematycznie spychały inwestycje giełdowe na drugi plan - twierdzi Abhijit Chakrabortti, globalny analityk amerykańskiego banku. Prognozuje, że w przyszłym roku główne indeksy w USA mogą osiągnąć zerowy wzrost.
Na poparcie przytacza liczby zebrane przez JPMorgan: w ciągu minionych 6 miesięcy giełda przyniosła średnio 1,6% zysku, podczas gdy zysk z inwestycji pieniężnych wzrósł do 4,4%, ponad dwukrotnie w porównaniu z 2004 r. (1,8%).
"Biorąc pod uwagę nasze negatywne nastawienie do perspektyw rynku uważamy, że akcjom będzie bardzo trudno osiągnąć lepsze wyniki od lokat pieniężnych" - napisał Chakrabortti w raporcie przeznaczonym dla klientów banku inwestycyjnego.
Chakrabortti przewiduje również spadek indeksu S&P 500 z poziomu 1200 punktów do 1125 punktów. Przyczynią się do tego nie najlepsze wyniki amerykańskich spółek w III kwartale, co spowoduje przełamanie najważniejszych punktów oporu. Spółkom nie pomoże także spodziewane umocnienie dolara, związane z zaostrzeniem polityki monetarnej. Bank JPMorgan zwraca bowiem uwagę, że 30% sprzedaży spółek wchodzących w skład S&P 500 pochodzi z eksportu. Innym czynnikiem osłabiającym wewnętrzny rynek akcji będzie rosnąca dywersyfikacja portfeli inwestorów, którzy lokują coraz większy kapitał poza granicami USA.
JPMorgan ocenia też, że krótkoterminowe stopy procentowe osiągną poziom 4,5% na początku 2006 r. (wobec 3,75% obecnie). Zwiększa się też prawdopodobieństwo, że Rezerwa Federalna zaostrzy nastawienie w polityce monetarnej.