Sytuacja polityczna staje się obecnie głównym motorem zmian wyceny długu. Po zerwaniu rozmów koalicyjnych i zapowiedzi tworzenia rządu mniejszościowego w czwartkowy poranek notowania obligacji rozpoczęły się z dużą luką. Rentowność szybko rosła wzdłuż całej krzywej, osiągając w szczytowym momencie 4,73% dla obligacji dwuletnich OK1207, 5,27% dla pięcioletnich PS0310 oraz 5,30% dla 10-letnich DS1015. Znaczący wzrost dochodowości zachęcił jednak inwestorów do zakupów, co spowodowało, że ceny poszły w górę, choć nerwowa atmosfera wciąż się pogłębiała.

Ministerswo Finansów, obawiając się braku popytu, zdecydowało się odwołać zaplanowany na wczoraj przetarg zamiany. Później Bank Centralny Czech podniósł stopę referencyjną o 25 pb a agencja ratingowa Standard & Poor?s zapowiedziała komunikat o wpływie wydarzeń politycznych na rating Polski. W tym czasie przyszły premier Marcinkiewicz wciąż próbował przekonywać, że jeszcze są szanse na koalicję, w co jednak inwestorzy wyraźnie nie wierzyli. Dopiero późniejszy komunikat S&P, stwierdzający, że opóźnienie rozmów kaolicyjnych nie ma wpływu na rating Polski, przyniosło poprawę na rynku.