Od piątku akcje francuskiego potentata energetycznego mogą kupować inwestorzy instytucjonalni. Przy ustalonych w ofercie widełkach (29,5 do 34,1 euro za akcję), wartość firmy może sięgnąć 63 mld euro. Debiut EdF na giełdzie w Paryżu ma nastąpić 21 listopada.
- Wycena spółki będzie wysoka, więc potencjał do zwyżki na akcjach jest umiarkowany - twierdzi Julien Quistrebert, cytowany przez Bloomberga analityk z Richelieu Finance. Wskaźnik cena/zysk dla EdF może bowiem wynieść nawet 9,5, podczas gdy średnia dla branży to około 8.
Drobnym inwestorom papiery EdF będą oferowane ze zniżką jednego euro - widełki cenowe ustalono na 28,5-33,1 euro. Po preferencyjnej cenie akcje będą też mogli kupić pracownicy firmy. Tym drugim walory sprzedaje rząd, natomiast papiery w ofercie na rynku publicznym będą pochodzić z nowej emisji. Po ofercie władze Francji zachowają 85% udzia-
łów w przedsiębiorstwie. Wpływy z emisji posłużą firmie do sfinansowania ekspansji za granicą.
Przy najwyższej cenie z zapowiedzianych widełek, wpływy z emisji akcji EdF mogą sięgnąć 7 mld euro, czyli 8,5 mld USD. Tak wielkiej oferty pierwotnej nie było na rynku od kwietnia 2000 r., kiedy sprzedawała akcje amerykańska komórkowa firma AT&T Wireless (zebrała za nie 10,6 mld USD). Tegoroczny rekord to 8 mld USD, za które sprzedał papiery China Construction Bank. Rekordzistą w tym roku w Europie jest inny francuski państwowy kolos - Gaz de France. Czerwcowa oferta gazowej spółki przyniosła 3,4 mld euro.