Podane w piątek dane to wstępna ocena wzrostu produktu krajowego brutto USA w III kw., dokonana przez Departament Handlu. Jest ona lepsza od 3,3% w poprzednich trzech miesiącach i od 3,6% prognozowanych przez ekonomistów.
Gospodarka przyspieszyła przede wszystkim w wyniku wzrostu o 3,9% wydatków konsumpcyjnych. Był on największy w tym roku, a walnie przyczyniła się do tego doskonała sprzedaż samochodów w lipcu, kiedy to GM, Ford i DaimlerChrysler oferowały auta na warunkach wcześniej dostępnych tylko pracownikom.
Ekonomiści ostrzegają jednak, że w najbliższych miesiącach popyt konsumpcyjny napędzający wzrost gospodarczy w USA może wyraźnie osłabnąć, gdy Amerykanie zaczną dostawać rachunki za ogrzewanie. Szacuje się, że tej zimy wzrosną one średnio o 500 USD na dom, w wyniku wysokich cen oleju opałowego i gazu ziemnego. Jak dalece wpłynie to na wydatki, okaże się już w nadchodzącym sezonie zakupów świątecznych.
Spółki wydały w III kw. na inwestycje w środki trwałe o 6,2% więcej niż przed rokiem. Nakłady na nowy sprzęt i oprogramowanie wzrosły o 8,9%. Do zwiększenia PKB w minionym kwartale przyczynił się też spadek deficytu handlowego USA. Departament Handlu nie podał w piątkowym raporcie oceny skutków huraganu Katrina dla wzrostu PKB. Ekonomiści Lehman Brothers szacują, że spowodowane przez Katrinę wyższe ceny energii i spadek zatrudnienia zmniejszyły wzrost PKB o 0,7 pkt proc.
W każdym razie Ameryka już 10 kwartał z rzędu rozwija się w tempie powyżej 3%, co jest najdłuższym okresem tak dynamicznego wzrostu od 1986 r. Zdecydowanie wyprzeda też pod tym względem wszystkich partnerów z G7.