W maju producent opraw oświetleniowych ze Środy Wielkopolskiej pozyskał z giełdy ponad 8 mln zł. Sprzedał 1,25 mln nowych akcji (po 7,1 zł). Do tej pory wydał połowę pieniędzy. Głównie na inwestycje w rozbudowę mocy produkcyjnych oraz wdrożenie zintegrowanego systemu informatycznego wspomagającego zarządzanie. Pozostałe pieniądze zostaną przeznaczone na rozbudowę powierzchni produkcyjno-magazynowej.
Inwestycje procentują
W zależności od grupy produktowej, Lena może teraz wytwarzać od 35% do 40% więcej wyrobów. Jak zaznaczają jej przedstawiciele, skoncentrowała się głównie na asortymencie o najwyższym potencjale wzrostu, przede wszystkim diodowych oprawach przenośnych. - Dzięki inwestycjom w tym segmencie jesteśmy w stanie sprostać każdemu zamówieniu z zagranicy na nasze oprawy przenośne. A popyt na te wyroby szybko rośnie - twierdzi Cezary Filipiński, członek zarządu Leny Lighting.
Myślą o zagranicy
Przedstawiciele spółki przekonują, że zwiększenie mocy produkcyjnych pozwoli utrzymać Lenie wysoką dynamikę przychodów (wzrost w ostatnich trzech latach wyniósł około 30% średniorocznie), przy czym spółka nastawia się na rynki zagraniczne. - W pierwszym półroczu tego roku przychody z eksportu wyrażone w euro były o 30% wyższe niż w analogicznym okresie 2004 roku - przypomina Maciej Rychlewski, prezes giełdowego przedsiębiorstwa. Liczy na podwojenie w ciągu dwóch lat sprzedaży osiąganej w Skandynawii, dzięki nowemu kanałowi dystrybucji (hurtownie elektrotechniczne).