Reklama

Insider trading po estońsku

Będziemy zwalczać oszustwa inwestycyjne, wszędzie gdzie się z nimi zetkniemy. Niezależnie, czy jest to klasyczna "kotłownia", czy skomplikowane włamanie do sieci internetowej

Publikacja: 03.11.2005 07:23

Czerpanie profitów z kradzieży poufnych informacji to zarzuty postawione przez amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) estońskiej firmie finansowej i dwóm jej pracownikom. Osiągnięte w ten sposób zyski miały wynieść co najmniej 7,8 mln dolarów.

Z dokumentów SEC wynika, że Oliver Peek i Kristjan Lepik włamali się do amerykańskiego systemu komputerowego Business Wire, serwisu publikującego informacje i obowiązkowe raporty finansowe spółek. Dzięki specjalnemu programowi "szpiegowskiemu" uzyskali dostęp nie tylko do już ogłoszonych i ogólnie dostępnych komunikatów, ale także do poufnych informacji, jeszcze przed ich upowszechnieniem wśród inwestorów - twierdzą władze regulacyjne. Mogli dzięki temu czerpać zyski, przewidując ruchy kursowe.

Dotyczyło to co najmniej 360 raportów ponad dwustu spółek publicznych. Peek jest pracownikiem, a Lepik wspólnikiem estońskiego banku inwestycyjnego Lohmus Haavel & Viisemann, który oficjalnie był klientem Business Wire. Według SEC, obaj podejrzani korzystali z wielu kont w amerykańskich domach maklerskich, aby sprzedawać "na krótko" akcje tych spółek, których raporty udało im się ukraść. Aby zwiększyć zyski, po opublikowaniu raportów przez Business Wire kupowali także opcje. Sąd w Nowym Jorku wydał już nakaz zamrożenia aktywów obu podejrzanych na amerykańskich kontach.

"Nasze działania dowodzą, że będziemy się starać zwalczać oszustwa inwestycyjne, wszędzie gdzie się z nimi zetkniemy. Niezależnie, czy jest to klasyczny schemat "kotłowni", czy - tak jak w tym przypadku - zaawansowane technologiczne włamanie do sieci internetowej, działania tego rodzaju spotkają się z naszą stanowczą reakcją" - napisała w oświadczeniu Linda Chatman Thomsen, szefowa działu SEC, zajmującego się zwalczaniem przestępstw inwestycyjnych.

Władze Business Wire utrzymują, że żaden z podejrzanych nie zdołał dotrzeć do pełnych informacji przygotowywanych do publikacji. Włamywacze mogli dotrzeć jedynie do skróconych wersji komunikatów - twierdzi wiceprezes serwisu Lorry Lokey.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama