Reklama

Obawy o euro mogą doprowadzić do wzrostu stóp-NOBE

WARSZAWA, 3 listopada (Reuters) - Rada Polityki Pieniężnej (RPP) może podwyższyć stopy procentowe w drugiej połowie 2006 roku w związku z oczekiwanym ożywieniem wzrostu gospodarczego i reakcją rynków finansowych na niepewności związane z wejściem do strefy euro, podał w czwartek instytut NOBE.

Publikacja: 03.11.2005 17:07

W swoich kwartalnych prognozach przygotowanych dla Reutera NOBE szacuje, że w najbliższych kwartałach wzrost inwestycji przedsiębiorstw wyniesie 10-11 procent, co przełoży się na zwiększenie dynamiki wzrostu popytu wewnętrznego do 4-5 procent. Instytut ocenia, że presja inflacyjna pozostanie pod kontrolą. Istnieje jednak ryzyko wzrostu rynkowych stóp procentowych w związku z brakiem jasnej daty przyjęcia wspólnej waluty ze strony nowego mniejszościowego rządu, co może odsunąć termin wejścia Polski do strefy euro do 2012 roku lub nawet później.

"W obliczu braku wiarygodnego terminarza, a w szczególności prawdopodobnego braku wiarygodnego programu dostosowań fiskalnych, bank centralny może zostać zmuszony do zacieśnienia polityki pieniężnej w drugiej połowie 2006 roku" - ocenia NOBE. W tym roku RPP obniżyła już główną stopę procentową o łącznie 200 punktów bazowych z powodu spowolnienia wzrostu gospodarczego i spadku inflacji znacząco poniżej celu 2,5 procent. Obecnie główna stopa procentowa wynosi 4,5 procent.

Jednak ostatnio bank centralny wstrzymał się od dalszych obniżek, ponieważ RPP postanowiła poczekać na dane dotyczące wzrostu gospodarczego w trzecim kwartale oraz zatwierdzenia nowego rządu przez parlament, co ma nastąpić podczas głosowania w przyszłym tygodniu.

Uczestnicy rynków finansowych czekają aż rząd przedstawi konkretną datę wejścia do strefy euro, co zmusiłoby go do wdrożenia reform koniecznych, aby sprostać kryteriom członkostwa w unii walutowej.

Jednak Prawo i Sprawiedliwość (PiS), które wygrało wrześniowe wybory, nie spieszy się do przyjęcia euro. Rynki finansowe obawiają się również, że tworząc rząd mniejszościowy PiS będzie zmuszone do współpracy z partiami populistycznymi, co zmniejszy szanse na zdecydowane reformy fiskalne.

Reklama
Reklama

Dotychczas motorem wzrostu gospodarczego był silny eksport. Słaby jest jednak wciąż popyt wewnętrzny i inwestycyjny. NOBE oczekuje, że konsumpcja powinna przyspieszyć w kolejnych kwartałach, co przełoży się na wzrost gospodarczy rzędu 4-5 procent i może zwiększyć niski dotychczas deficyt obrotów bieżących.

W ocenie instytutu wzrost gospodarczy w 2006 roku powinien wynieść około 4-4,5 procent. "Perspektywy gospodarcze dla Polski na najbliższe cztery kwartały wyglądają całkiem dobrze. Oczekujemy, że (dobre wyniki w eksporcie) utrzymają się w następnych kwartałach" - napisali eksperci instytutu.

"Jednak wraz z prawdopodobnym przyspieszeniem importu i rosnącym popytem inwestycyjnym oczekujemy, że deficyt obrotów bieżących nieznacznie zwiększy się w drugiej połowie roku" - ocenia NOBE.

Patrick Graham

((Autor: Patrick Graham; Redagował: Piotr Skolimowski; RM:

[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel 22 653

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama