- Fundamenty gospodarcze wciąż są mocne, a w dłuższym okresie perspektywy amerykańskiej gospodarki nadal są korzystne - powiedział szef amerykańskiego banku centralnego na wczorajszym posiedzeniu połączonej komisji gospodarczej obu izb Kongresu.

Produkt krajowy brutto USA wzrósł w III kwartale o 3,8%, a inflacja we wrześniu zwiększyła się najbardziej od 25 lat, co sprawiło, że przed trzema dniami Fed podniósł podstawową stopę procentową po raz dwunasty z rzędu. Bank centralny stara się nie dopuścić, by wysokie ceny energii przeciekły do cen innych towarów i usług.

- Wydajność pracy nadal rośnie w szybkim tempie, a aktywność związana z odbudową terenów zniszczonych przez huragany powinna przez pewien czas przyspieszyć tempo wzrostu PKB. Większa niepewność związana jest jednak z perspektywą inflacji - powiedział Greenspan. Dodał też, że zakończenie zimnej wojny spowodowało zwiększenie podaży na świecie, czemu towarzyszyła presja przeciwinflacyjna. W takich warunkach Rezerwie Federalnej i innym bankom centralnym łatwiej było utrzymać stabilność cen nawet przy stosunkowo szybkim wzroście gospodarczym. - W przyszłości jednak takie tendencje muszą być bardzo uważnie monitorowane przez banki centralne, bo perspektywy utrzymania inflacji pod kontrolą wcale nie są pewne - podkreślił szef Fedu.

Ponownie ostrzegł też, że dalszy wzrost deficytu budżetowego Stanów Zjednoczonych może w końcu doprowadzić do poważnych perturbacji w gospodarce.

Bloomberg, Reuters