Stosunkowo silne w ostatnich dniach zachowanie polskiego rynku akcji sugeruje, że jesteśmy świadkami napływu kapitału zagranicznego na giełdę warszawską. Wskazuje na wzrost w Pradze i w Budapeszcie. Wydaje się, że rynki wschodzące znów zyskują na popularności. Warto zauważyć, że przyszły szef Fed postrzegany jest jako osoba o nieco większej tolerancji wobec procesów inflacyjnych. Z tego powodu bank centralny pod kierownictwem B. Bernanke będzie prawdopodobnie skłonny trochę szybciej, niż do tej pory można było sądzić, zakończyć fazę zaostrzania polityki stóp procentowych. To przekonanie wnosi nieco optymizmu do rozważań nad perspektywami średnioterminowej koniunktury na światowych giełdach, w tym także i na WGPW.

Z drugiej strony trzeba jednak zauważyć, że wyceny spółek o największej kapitalizacji są w Polsce wciąż dość wygórowane. Poziom wskaźnika P/BV (2,47) obliczany dla indeksu WIG20 jest ciągle wyższy niż jego poziom dla indeksu giełdowego strefy euro (2,28). Z fundamentalnego punktu widzenia trudno więc na razie znaleźć argumenty przemawiające za natychmiastową kontynuacją trendu wzrostowego w naszym kraju, zwłaszcza że raczej nie można spodziewać się w najbliższym czasie kolejnych istotnych redukcji stóp przez RPP.

Trzeba ponadto pamiętać, że większość dużych spółek nie opublikowała jeszcze swych raportów kwartalnych, a ponadto w przyszłym tygodniu czeka nas głosowanie nad wnioskiem o udzielanie wotum zaufanie dla rządu. Wydaje się więc, że inwestorzy zagraniczni wstrzymają się z bardziej poważnymi decyzjami do czasu zarówno sejmowego głosowania, jak i do zakończenia publikacji wyników. Ich zachowane ma w tej chwili kluczowe znaczenie, gdyż średni udział akcji w portfelach ośmiu największych OFE wyniósł w IX 2005 roku aż 31,27%, co zważywszy na konserwatywny charakter tych instytucji jest poziomem znaczącym.

Zwróć uwagę:

MacroSoft - kurs akcji tej spółki przebił trend spadkowy poprowadzony przez szczyty z II i VIII 2005 roku