Październik był wyjątkowo kiepskim miesiącem dla inwestorów z Polski. Zniżkowały zarówno ceny akcji, jak i obligacji. To efekt kryzysu politycznego związanego z tworzeniem nowego rządu. Straciły nie tylko osoby samodzielnie inwestujące na giełdzie, ale również klienci wielu funduszy inwestycyjnych.
Co więcej, z ankiety przeprowadzonej przez Expandera wynika, że większość zarządzających aktywami nie spodziewa się wzrostu WIG20 w listopadzie. Pośrednik finansowy radzi, aby w takim okresie pomyśleć o zakupie złota.
- Na całym świecie złoto uważane jest za najbezpieczniejszą lokatę i cenione jako doskonałe zabezpieczenie finansów przed giełdowym krachem, inflacją, wahaniami kursów walut i zawirowaniami na rynku. Fluktuacje cenowe na wolnym rynku, które powodują spadek wartości akcji, obligacji lub nieruchomości, nie wpływają na obniżenie wartości złota, wręcz przeciwnie - sprzyjają jej wzrostowi - czytamy w najnowszym "Miesięczniku inwestora", wydawanym przez Expandera. Z przedstawionych tam danych wynika, że uncja złota osiągnęła w tym roku najwyższy poziom od 1988 r., ponad 480 USD, a w przyszłym roku średnia cena kruszcu powinna przekroczyć 550 USD. Autorzy biuletynu zapewniają, że złoto można w każdej chwili spieniężyć w kantorze, punkcie skupu złota oraz niektórych sklepach numizmatycznych, również internetowych.
Doradcy Expandera zachęcają też do zakupu wartościowych monet. - Numizmatyka to nie tylko nauka i pasja, ale przede wszystkim dobry interes - czytamy w "Miesięczniku inwestora". Autorzy przypominają, że w 2003 r. złote monety z wizerunkiem Jana Pawła II kosztowały 980 zł, a dziś trzeba za nie zapłacić ok. 3 tys. zł.
4% na ROR