Nie sprawdziły się czarne scenariusze, że firmy nie sprostają rekordowo wysokim cenom ropy naftowej i paliw oraz rosnącym stopom procentowym. Wśród ponad 80% z pół tysiąca przedsiębiorstw z indeksu S&P 500, które przedstawiły już wyniki za III kwartał, przeciętnie zysk wzrósł o 15% w porównaniu z poprzednim rokiem. To wynik zgodny z ostatnimi prognozami sprzed sezonu raportów, czyli z początku października i jednocześnie nieco wyższy od wcześniejszych przewidywań.

- Zyski znów okazały się świetne - uważają analitycy. Trzynasty kwartał z rzędu dynamika była dwucyfrowa - takiej passy amerykańskie korporacje nie notowały od siedmiu lat. Wówczas gospodarką nie targały jednak huragany i koszty energii były dużo niższe.

Dzięki szalejącym cenom ropy, w minionym kwartale najlepiej wypadły firmy z branży naftowej, zwiększając zyski aż o 61%. Koncerny wydobywające i przerabiające ropę skompensowały sobie podwyżką cen straty w produkcji, a firmy usługowe, takie jak Schlumberger, zarobiły dzięki naprawie poniszczonych platform naftowych i rafinerii. Zysk największej korporacji z branży naftowej, koncernu ExxonMobil, wzrósł aż o 75% i sięgnął rekordowych 9,92 mld USD. Po raz pierwszy w historii przychody firmy przekroczyły 100 mld USD. Schlumberger wypadł niewiele słabiej, zarabiając o 70% więcej niż przed rokiem (zysk wzrósł do 540,8 mln USD). Zarobek trudniącego się przede wszystkim przerobem ropy koncernu Sunoco zwiększył się ponad trzykrotnie.

Firmy z branży dóbr konsumpcyjnych wyższego rzędu wypadły z kolei najsłabiej z 10 sektorów wyróżnianych w S&P 500. Przeciętnie zysk tych spółek, do których zalicza się m.in. Eastman Kodak, produkujący sprzęt fotograficzny, i OfficeMax, wytwarzający i sprzedający artykuły biurowe, skurczył się w ciągu roku prawie o 9%. - Konsumenci wciąż są zaniepokojeni o swoją przyszłość - poziom zarobków czy perspektywy zatrudnienia - tłumaczy tę słabość Andrew Pyle, cytowany przez Bloomberga ekonomista ze Scotia Capital.

Do pogorszenia wyników w branży dóbr konsumpcyjnych przyczynili się producenci samochodów, wśród których jedno z największych rozczarowań to 1,16 mld USD straty ogłoszonej przez General Motors. - Sytuacja krajowych producentów aut jest fatalna. Wygląda na to, że potrzebna będzie im gruntowna restrukturyzacja i ograniczenie działalności - uważa James Awad, zarządzający z Awad & Associates w Nowym Jorku.