Barclays w tym tygodniu otwiera w Chinach pierwszy oddział. Z tej okazji szef rady banku Robert Diamond wyraził nadzieję na otrzymanie przez biuro licencji, która pozwoli oferować bardziej wyrafinowane usługi, jak na przykład kontrakty na stopy procentowe. Zezwolenia na obrót instrumentami pochodnymi można spodziewać się nie wcześniej niż w I kwartale przyszłego roku, a wtedy produkty denominowane w juanach bank mógłby zaoferować w ciągu dwóch lat.
W sierpniu Barclays otworzył oddział na Tajwanie, gdzie zatrudnia ponad 20 pracowników, a w czerwcu w Dżakarcie. W sumie brytyjski bank ma biura w 14 krajach rejonu Azji i Pacyfiku. W ten sposób realizowana jest strategia prezesa Johna Varleya, który obiecał akcjonariuszom ponad dwukrotne zwiększenie udziału przychodów uzyskiwanych poza Wielką Brytanią, z ok. 25% w zeszłym roku.
Barclays chce też przejąć obsługę chińskich przedsiębiorstw, które tamtejszy rząd zachęca do rozwijania zagranicznej działalności. Najbardziej spektakularnym przykładem takiej spółki jest Lenovo Group, która w tym roku za 1,25 mld USD kupiła od IBM oddział komputerów osobistych i w ciągu najbliższych pięciu lat chce być czołowym producentem pecetów na świecie.
Bloomberg