W okresie lipiec-wrzesień (dla spółki jest to pierwszy kwartał roku obrachunkowego) zysk netto największego producenta prezerwatyw w Europie spadł do 1,4 mln zł, a przychody obniżyły się do 9,5 mln zł. - Nie widzimy specjalnych powodów do niepokoju - powiedział Grzegorz Winogradski, prezes Unimilu.
Inwestorzy zdają się nie podzielać optymizmu prezesa. Kurs spółki, na pierwszej po ogłoszeniu wyników - poniedziałkowej - sesji spadł o 4,7%, do 28,5 zł. - Inwestorzy są mocno rozczarowani wynikami - uważa Marcin Materna, analityk DM Millenium. Zauważa, że firma zaraportowała silny wzrost kosztów sprzedaży. - Jest to prawdopodobnie związane z większą współpracą z dużymi sieciami handlowymi - mówi M. Materna. Koszty sprzedaży wzrosły w ubiegłym kwartale do 2,7 mln zł, z niecałych 2 mln zł rok wcześniej. Zysk ze sprzedaży obniżył się w tym okresie z 1,79 mln do 1,27 mln zł. Do przychodów Unimilu w III kw. zaliczono 518 tys. zł odsetek od wierzytelności od Condomi Erfurt Produktions- GmbH.
Jeszcze w połowie tego roku spółka zapowiadała zwiększenie sprzedaży produktów na najważniejszych rynkach świata: w Europie Zachodniej, Ameryce Północnej i Chinach. Miał to być efekt przejęcia spółki matki - niemieckiego koncernu branżowego Condomi AG, notowanego na giełdzie we Frankfurcie. - Być może jest jeszcze za wcześnie, aby był widoczny efekt przejęcia. Jednak milczenie Unimilu co do niemieckiej spółki jest trochę podejrzane - mówi Marcin Materna. - Może niemiecka inwestycja nie wypaliła? - zastanawia się analityk.
Prezes Unimilu, zapytany o realizację planów spółki, mówi, że - Wszystko idzie zgodnie z planem. Dodaje, że w grudniu spółka opublikuje strategię na najbliższe lata. - Nasza strategia zakłada, że wynik za 2005/2006 rok nie będzie gorszy od uzyskanego w poprzednim okresie. Może być lepszy - powiedział Grzegorz Winogradski. W ubiegłym roku obrotowym (2004/2005) zysk spółki wyniósł nieco ponad 4 mln zł. - Przy naszym udziale w krajowym rynku, rzędu 65%, wahania wyników są nieuniknione. Sukcesem jest utrzymanie pozycji - powiedział Winogradski.
Wywodzący się z podkrakowskich Dobczyc Unimil ma około 20-proc. udział w rynku prezerwatyw w Europie.