Działająca do niedawna X-Trade Sp. z o.o. oferowała klientom dostęp do internetowej platformy transakcyjnej, umożliwiającej handel na światowym rynku walutowym (foreksie). W lipcu pisaliśmy, że KPWiG zawiadomiła prokuraturę o działaniu X-Trade bez wymaganej licencji maklerskiej. Podobne zawiadomienia złożono w sprawie czterech innych platform foreksowych. W październiku X-Trade zakończył działalność, tłumacząc to wejściem w życie nowych przepisów o rynku kapitałowym. Na stronie internetowej nie działającej już spółki prezes Jakub Zabłocki zachęca dotychczasowych klientów do przejścia do nowej firmy X-Trade Brokers Dom Maklerski, która otrzymała wczoraj od Komisji zezwolenie m.in. na przyjmowanie zleceń na instrumenty finansowe oraz zarządzanie pieniędzmi klientów.

Jak poinformował nas Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, likwidacja X-Trade Sp. z o.o. nie wpłynie jednak na toczące się śledztwo. - Nadal prowadzone jest postępowanie przygotowawcze. W zależności od jego wyników śledztwo zostanie albo umorzone, albo postawione zostaną zarzuty konkretnym osobom - wyjaśnił M. Kujawski.

W formie domu maklerskiego - obok X-Trade - działa już TMS Brokers. Większość pozostałych firm foreksowych nie mających licencji funkcjonuje, zdaniem KPWiG, nielegalnie. Niektóre odpierają zarzuty, argumentując, że będące przedmiotem handlu na platformach tzw. kontrakty spot nie podlegają przepisom o rynku kapitałowym. O tym, kto ma rację, mogą przesądzić prowadzone śledztwa.