Eksport chińskich tekstyliów był najbardziej sporną kwestią amerykańsko-chińskich stosunków handlowych. Przede wszystkim dlatego, że w pierwszych ośmiu miesiącach br. wzrósł on o 54%, do 17,7 mld USD. Toteż na wspólnej konferencji prasowej przedstawiciele obu stron przedstawiali zawarte porozumienie jako dowód, że wszelkie spory handlowe można rozstrzygnąć, tak by nie został naruszony interes żadnego z partnerów.

Umowa obejmuje okres od stycznia przyszłego roku do końca 2008 r. Jest to okres o rok dłuższy, niż chciały Chiny na początku rokowań. Ustępstwo strony amerykańskiej polega zaś na zgodzie na większe, niż pierwotnie zakładano, roczne zwyżki chińskiego eksportu.

Stany Zjednoczone na początku rokowań upierały się przy ograniczeniu rocznego wzrostu tego eksportu do nie więcej niż 7,5%. Ostatecznie porozumienie zakłada jednak lekką progresję w tym względzie. W przyszłym roku eksport chińskich tekstyliów do USA będzie mógł wzrosnąć o 8-10%, rok później o 13% i wreszcie w 2008 r. o 17%. Zawarte w Londynie porozumienie zezwala też na sprzedaż chińskich tekstyliów zatrzymanych w amerykańskich portach.

Umowa gwarantuje też amerykańskim importerom i chińskim eksporterom, że mogą podejmować decyzje o rozwoju działalności bez ryzyka, że USA będą niespodziewanie wprowadzały ograniczenia w tym handlu, takie jak w lecie br.

Bloomberg