Wczorajsza sesja bardzo szybko zostanie puszczona w niepamięć przez większość inwestorów. Przy braku publikacji istotnych informacji makroekonomicznych oraz przy wyczekiwaniu na czwartkowy "spektakl" w parlamencie większość uczestników rynku powstrzymywała się przed podejmowaniem decyzji. W wyniku tego praktycznie przez całą sesję indeks największych spółek podlegał wahaniom w wąskim, kilkunastopunktowym przedziale. Przy zniżkujących notowaniach na giełdach amerykańskich końcówka sesji nie przyniosła obserwowanego ostatnio naporu popytu - w związku z tym indeks WIG20 zakończył sesję w pobliżu dziennego minimum.
Technicznie obraz rynku prezentuje się niejednoznacznie. Po silniejszej październikowej korekcie i załamaniu linii trendu wzrostowego wykres indeksu WIG20 przeszedł w krótkoterminowy trend boczny. Obecnie najsilniejszym poziomem oporu jest przedział 2470-2500 pkt, wyznaczony przez lukę bessy z początku października. Przełamanie tej bariery bez wcześniejszego ruchu powrotnego wydaje się mało prawdopodobne. Z drugiej strony, silne wsparcie wyznacza poziom 2270 pkt, gdzie kształtowała się ostatnia formacja podwójnego dna. Bariery te wyznaczają kanał trendu bocznego, w którym najprawdopodobniej będzie się poruszał wykres indeksu WIG20. Wsparciem może okazać się również poziom 2370 pkt, wyznaczony przez linię szyi formacji podwójnego dna.
Wskaźniki techniczne potwierdzają brak zdecydowania rynku w krótkim terminie. MACD wprawdzie dał sygnał kupna, to jednak w obecnych okolicznościach trudno traktować go wiarygodnie. RSI zbliżył się do poziomu wykupienia, dając tym samym argument dla strony podażowej. Na wykupienie rynku w krótkim terminie wskazuje Price ROC oraz indykatory szybkie.
Najbliższe tygodnie najprawdopodobniej upłyną pod znakiem trendu bocznego, a uczestnicy rynku będą bacznie obserwować przebieg zdarzeń na rodzimej scenie politycznej - ten czynnik stanowi obecnie największy element ryzyka. Równocześnie możemy obserwować silniejszą niż ostatnio korelację rodzimej giełdy z rynkami zachodnimi.