Dwa zjawiska decydowały we wtorek o zmianach europejskich indeksów giełdowych - ceny ropy oraz kurs euro. Ponieważ notowania na rynku naftowym spadły do najniższego poziomu od prawie trzech miesięcy, automatycznie zmalała atrakcyjność akcji koncernów paliwowych oraz firm powiązanych z tą branżą. Wyprzedaż objęła zwłaszcza papiery Eni, Neste Oil i czołowego dostawcy urządzeń dla przemysłu naftowego i petrochemicznego - Technip. Pomimo to europejskie spółki tej branży, objęte indeksem Stoxx 600, górują wciąż pod względem wzrostu notowań. Od początku roku ich łączna wartość rynkowa zwiększyła się aż o 300% w porównaniu z 18-proc. wzrostem dla całego wskaźnika.

Tymczasem spadek kursu euro do dolara do najniższego poziomu od dwóch lat sprawił, że poprawiła się konkurencyjność europejskiego eksportu. Najbardziej zyskały firmy silnie uzależnione od rynku amerykańskiego. Uwagę zwracała zwyżka notowań producenta artykułów luksusowych LVMH Moet Hennessy Louis Vuitton, który osiąga w USA 26% wpływów ze sprzedaży, i koncernu samochodowego DaimlerChrysler, dla którego udział ten wynosi 53%.

Dzięki większemu niż oczekiwano zyskowi Sanofi-Aventis w III kwartale, wzrosły notowania spółek farmaceutycznych. Natomiast prognoza Rio Tinto, zapowiadająca wzrost cen surowców, zachęciła do kupowania akcji firm górniczych. FT-SE 100 i CAC-40 nie zmieniły się, a DAX stracił 0,31%.

W Nowym Jorku impuls do spadku indeksów dało obniżenie prognozy przyszłorocznej sprzedaży przez firmę budowlaną Toll Brothers ze względu na drożejące kredyty hipoteczne. W ślad za jego akcjami staniały papiery innych spółek tej branży - KB Home i Lennar, a także walory sieci domów towarowych Home Depot oraz Lowe?s, największych w USA dystrybutorów materiałów budowlanych i artykułów do urządzania mieszkań.

Uwagę zwracała też wyprzedaż papierów wytwórcy sprzętu medycznego Guidant w związku z dochodzeniem dotyczącym sprzedaży ponad 100 tys. wadliwych aparatów. Dow Jones obniżył się do godz. 22.00 naszego czasu o 0,40%, a Nasdaq spadł o 0,32%.