Reklama

Giełda karze swoich szefów

Giełda nie działała przez trzy godziny, pensje będą obcięte przez pół roku. Szefowie Tokyo Stock Exchange otrzymają niższe wynagrodzenie jako karę za dopuszczenie do największej w jej historii awarii.

Publikacja: 14.11.2005 08:13

Pierwszego listopada handel akcjami na tokijskiej giełdzie ruszył z trzygodzinnym opóźnieniem, co wprawiło w zdenerwowanie inwestorów i zaszkodziło reputacji największego rynku papierów wartościowych w Azji. To była największa wpadka w historii Tokyo Stock Exchange.

Zarząd giełdy postanowił wymierzyć sobie kary. Prezes Takuo Tsurushima począwszy od listopada, przez kolejne sześć miesięcy, będzie brać pensję o poło-

wę niższą. Szef ds. systemów transakcyjnych, Tomio Amano, będzie mieć wynagrodzenie obcięte o 30%. Siedmiu pozostałych członków zarządu otrzyma pensje mniejsze o 10-20%. Szef rady nadzorczej, Taizo Nishimuro, dobrowolnie będzie brać tylko połowę wynagrodzenia.

System transakcyjny giełdy stanął po jego uaktualnieniu kilka dni wcześniej przez inżynierów z koncernu Fujitsu. Operacja miała pozwolić na obsługę większej liczby transakcji po tym, jak między lipcem a wrześniem ich liczba wzrosła prawie o 70%.

Poprzednia wpadka przytrafiła się tokijskiej giełdzie w sierpniu 1997 r. Wówczas jednak można było handlować akcjami chociaż 150 spółek. Pierwszego listopada po raz pierwszy stanął handel wszystkimi papierami. Problem nie dotyczył jedynie rynku kontraktów terminowych i opcji.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama