Początek tygodnia na rynku terminowym nie przyniósł większych zmian w obrazie rynku. Wprawdzie po wzrostowych sesjach w USA w końcówce ubiegłego tygodnia otwarcie miało miejsce na wyraźnych plusach, to jednak w trakcie sesji strona popytowa nie wykazywała się większą determinacją do ataku. Poranne publikacje wyników największych spółek były wsparciem dla kupujących jedynie w pierwszych godzinach notowań. Druga część sesji upłynęła już pod znakiem zniżki i w konsekwencji dzień zakończył się na poziomie zbliżonym do czwartkowego zamknięcia.
Patrząc na kursy zamknięcia można dojść do wniosku, że wczorajsza sesja nie zmieniła obrazu rynku. Na wykresie świecowym powstała jednak kolejna świeca z dłuższymi cieniami informując tym samym o braku zdecydowania rynku w krótkim terminie. Wysoka ujemna baza wskazuje na przewagę pesymistów, niemniej jednak warto pamiętać, że w takich sytuacjach gracze na rynku terminowym częściej się mylili. Uwagę zwraca stale rosnąca liczba otwartych pozycji - kurs kontraktów w krótkim terminie pozostaje w konsolidacji, co przy tak dużej liczbie otwartych pozycji wróży dynamiczne wybicie.
W obecnych okolicznościach opór wyznacza ostatnia luka bessy na poziomie około 2450 pkt. natomiast wsparcie przebiega w okolicy 2370 pkt. W ostatnich dniach oba te obszary były testowane, a na wykresie powstaje formacja przypominająca flagę, co wskazywałoby raczej na wybicie górą. Wskaźniki techniczne w obecnych okolicznościach są mniej przydatne. Wprawdzie MACD wygenerował sygnał kupna, to jednak wiarygodność tego sygnału jest mała. RSI podlega wahaniom w okolicy 50 pkt. Z drugiej strony oscylatory szybkie wygenerowały sygnały sprzedaży.