Podczas poniedziałkowych sesji główne indeksy giełdowe zmieniły się w niewielkim stopniu. Na parkietach europejskich impuls do wzrostu notowań dały wysokie ceny metali oraz powrót tendencji zwyżkowej na rynek naftowy. Dużym powodzeniem cieszyły się walory przedsiębiorstw górniczych, zwłaszcza największego z nich - BHP Billiton - oraz koncernów paliwowych BP, Total i OMV. Wzrostowi ich notowań towarzyszyło zainteresowanie papierami drugiego pod względem wielkości producenta stali w Niemczech - Salzgitter, którego zysk w trzecim kwartale był większy, niż przewidywano.

Tymczasem do zwyżki cen akcji brytyjskich firm budowlanych przyczyniły się informacje o spodziewanej konsolidacji w tej branży. Zdrożały papiery spółki Persimmon, a także walory konkurencyjnej Westbury, którą zamierza przejąć.

Natomiast w odwrocie znalazły się notowania czołowych firm farmaceutycznych GlaxoSmithKline i Roche Holding - pierwszej ze względu na spór ze spółką Biota Holdings, a drugiej w związku ze zgonem dwóch osób po zastosowaniu szczepionki tamiflu. FT-SE 100 wzrósł o 0,09%, CAC-40 zyskał 0,26%, a DAX 0,03%.

Na rynkach nowojorskich z zadowoleniem przyjęto optymistyczną prognozę tegorocznego zysku największej na świecie sieci domów towarowych - Wal-Mart Stores. Chętnie lokowano też kapitały w akcje Lowe, jednego z czołowych dystrybutorów materiałów budowlanych i artykułów do urządzania mieszkań. Atrakcyjność jego walorów zwiększył wzrost popytu w trzecim kwartale, związany z usuwaniem zniszczeń po niedawnych huraganach.

Obawy wywołał natomiast wzrost cen ropy naftowej, który grozi nasileniem inflacji i ograniczeniem popytu konsumpcyjnego. Niepokojąca dla inwestorów była też opinia analityków o zawyżonych cenach akcji amerykańskich spółek w porównaniu z firmami z innych części świata. Wczoraj z tego właśnie powodu staniały papiery Hewlett-Packard, którego rekomendację z "powyżej rynku" do "tak jak rynek" obniżył Sanford C. Bernstein & Co. Do godz. 22.00 naszego czasu Dow Jones podniósł się o 0,12%, a Nasdaq spadł o 0,07%.