- Prognozę na pewno wykonamy, prawdopodobnie będzie trochę lepiej - powiedział J. Faltynowicz. Po trzech kwartałach 2005 r. Elektrobudowa miała 4,35 mln zł zysku netto, przy 219,8 mln zł przychodów. W III kwartale zarobiła 3,1 mln zł, przy 94,6 mln zł sprzedaży. Wynik netto spółki w 2004 r. wyniósł 5 mln zł, a obroty 278,1 mln zł.

Z zysku za zeszły rok Elektrobudowa przeznaczyła na dywidendę niemal 4 mln zł, czyli 1 zł na akcję. W przypadku tegorocznego zarobku może zaproponować wyższą kwotę. - Oczywiście jest to decyzja właścicieli, ale myślę, że będziemy mogli zaproponować 1,5 zł na akcję. Jeżeli nie będzie na przykład bardzo dużych projektów inwestycyjnych, to jesteśmy w stanie to sfinansować - powiedział prezes. Jego zdaniem, perspektywy przedsiębiorstwa na lata 2006-2007 są bardzo dobre. - Mamy bardzo duży portfel zleceń. Po dziewięciu miesiącach zamówienia wynoszą 275 mln zł - powiedział. W ocenie J. Faltynowicza, przyszły rok będzie lepszy niż 2005. - Przychody spółki w 2006 r. przekroczą prawdopodobnie 350 mln zł - powiedział. Większość zamówień dotyczy 2006 r., część sięga 2007 r. Pochodzą one głównie z przemysłu, a także z energetyki i budownictwa.

Elektrobudowa oferuje kompleksowe wykonawstwo usług elektromontażowych. Podczas wczorajszej sesji kurs spółki wyniósł 33,3 zł (+2,5%).

PAP