Obecny tydzień przynosi zatrzymanie dobrej passy amerykańskiego rynku, jaka trwała w poprzednich trzech tygodniach. Z technicznego punktu widzenia impuls do wzrostu wyniknął ze skutecznej obrony przez kupujących wsparcia w okolicy 1180 pkt dla S&P 500. Tutaj znajdowały się szczyt z pierwszej połowy maja oraz 61,8-proc. zniesienie zwyżki trwającej od kwietnia do sierpnia. Wzorem sytuacji z lata 2004 r. przełamanie rocznej średniej kroczącej okazało się nietrwałym sukcesem byków i szybko nastąpił powrót ponad nią. Jednocześnie dziennym MACD odbił się od poziomu, na którym przez ostatnie półtora roku czterokrotnie kończyły się spadki. Do poziomu charakterystycznego dla ukształtowanych w ostatnich kilkunastu miesiącach dołków dotarł 5-sesyjny ATR, mierzący zmienność rynku.

Czy w takiej sytuacji można przyjąć, że potencjał kolejnej korekty w 2,5-letniej hossie wyczerpał się i rynek czeka znów okres dobrej koniunktury. Na postawienie takiej tezy jest jeszcze za wcześnie. Przez ostatnie półtora roku na wykresie S&P 500 mamy sekwencję coraz słabszych ruchów w górę i coraz głębszych korekt. Ta z pierwszej połowy 2004 r. zatrzymała się na 23,6-proc. zniesieniu wcześniejszej fali wzrostowej, ta z początków tego roku dotarła do 50-proc. zniesienia poprzedzającej ją zwyżki, a wrześniowo-październikową wyprzedaż zatrzymało dopiero 61,8-proc. zniesienie. Jednocześnie tygodniowy MACD odbił się od poziomu równowagi, ale nie przeciął jeszcze linii sygnalnej, co dopiero będzie można traktować jako pozytywny zwiastun. Wobec powyższego przełamanie sierpniowej górki przy 1445 pkt pozostaje dyskusyjną kwestią.

Potwierdzenie w przebiegu zdarzeń na węgierskim rynku znajdują pesymistyczne sygnały, jakie zostały wysłane w trakcie październikowej przeceny. Chodzi przede wszystkim o spadek do najniższego poziomu od 1998 r. dziennego MACD oraz histogramu tygodniowego MACD. Te sygnały wskazują, że tym razem będziemy mieli do czynienia z głębszą zniżką niż te, jakie występowały przez ostatnie trzy lata. Spadek poniżej 20 tys. pkt będzie zapowiadał udany atak na dołek z minionego miesiąca i ruch w stronę marcowej górki, która wypadła przy 18673 pkt.