Reklama

LOT obniżył prognozę zysku netto 2005 do 150 mln zł

WARSZAWA, 16 listopada (Reuters) - Polskie Linie Lotnicze LOT SA obniżyły prognozę tegorocznego zysku netto do około 150 milionów z 246 milionów szacowanych wcześniej. Firma nie zdąży bowiem sfinalizować planowanej na ten rok sprzedaży majątku niezwiązanego z działalnością podstawową, powiedział w środę prezes spółki, Marek Grabarek.

Publikacja: 16.11.2005 12:15

"W założeniach były znaczące operacje na aktywach nie będących częścią naszego biznesu podstawowego, ale już wiemy, że nie sfinalizujemy ich w tym roku. Oczekujemy, że bez tych transakcji zysk netto wzrośnie do około 150 milionów złotych" - powiedział na konferencji prasowej Grabarek.

Jednym z pozapodstawowych aktywów należącego do Star Alliance LOT-u jest pakiet 3,5 miliona akcji Banku Pekao SA, stanowiących ponad 2,1 procent kapitału akcyjnego banku. Przewoźnik planuje je sprzedać nie później niż w roku 2006.

W roku 2004 zysk netto przewoźnika wyniósł 17 milionów złotych. W okresie styczeń-wrzesień 2005 roku zysk netto LOT wzrósł niemal 2,5-krotnie w ujęciu rocznym do prawie 195 milionów złotych, głównie dzięki tradycyjnie najlepszemu trzeciemu kwartałowi. LOT spodziewa się jednak straty w czwartym kwartale z powodu konkurencji tanich linii.

Aby zwiększać konkurencyjność, przewoźnik stara się ciąć koszty i wprowadzać mechanizmy ochrony przed wysokimi cenami paliw. "Według planów, mieliśmy w tym roku obniżyć koszty o 300 milionów złotych, a dziś wiemy, że będzie to ponad 350 milionów złotych. Nie powinniśmy mieć problemów, by do końca 2006 roku obniżyć koszty łącznie o 500 milionów złotych wobec bazy z 2004 roku (kiedy to wyniosły około 2,9 miliarda złotych)" - powiedział Grabarek. "Zakładamy, że do roku 2010 polski rynek będzie rósł średniorocznie o 12-14 procent, z czego linie sieciowe będą odpowiadać za 25 procent tego przyrostu, a reszta przypadnie w udziale tanim przewoźnikom. Liczymy, że cztery procent przyrostu przypadnie LOT-owi. Chcemy zwiększać przychody o 5,6-5,8 procent rocznie" - dodał. W ciągu kilku lat rentowność ma też osiągnąć w pełni kontrolowany przez LOT tani przewoźnik Centralwings, który rozpoczął działalność w lipcu tego roku. "Wynik Centralwings będzie w tym roku negatywny, ale oczekujemy, że w roku 2008 spółka osiągnie 'break-even'. W skali 2005-2010 spodziewamy się, że suma ich strat z tego okresu będzie wyrównana" - powiedział Grabarek.

LOT wciąż sądzi, że w 2006 roku może wejść na giełdę. "Kwestią tego tygodnia jest przedstawienie przez bank inwestycyjny wyników 'feasibility study'. Jestem przekonany, że raport będzie pozytywny i przekona akcjonariuszy do opcji upublicznienia firmy. Wierzymy, że w 2006 roku LOT stanie się spółką giełdową. Pierwszy możliwy termin to drugi kwartał" - dodał prezes. Bankiem tym jest najprawdopodobniej J.P. Morgan. Na razie jednak nie wiadomo, jaki będzie kształt oferty, ani jej wartość. Skarb państwa posiada w firmie 68-procentowy udział, 25 procent akcji należy zaś do syndyka masy upadłościowej, który przejął je od upadłych szwajcarskich linii lotniczych Swissair. Pracownicy posiadają 7 procent.

Reklama
Reklama

((Autor: Adrian Krajewski; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama