Dziewiątą sesję z rzędu notowania kontraktów terminowych poruszały się w trendzie bocznym, ograniczanym od góry przez 2441 pkt i od dołu przez 2366 pkt. Do czasu wybicia z formacji z zawieraniem transakcji lepiej się wstrzymać. Zarówno scenariusz zakładający kontynuację hossy, jaki i przecenę wydają się równie prawdopodobne. Na korzyść byków szalę nieznacznie przechyla tylko fakt, że konsolidację poprzedziła kilkusesyjna zwyżka oraz gwałtowny wzrost liczby otwartych pozycji w ostatnich dniach. Tych jest już przeszło 40 tys. - 10 tys. więcej niż 3 tygodnie temu. Jeżeli byki doprowadzą do wybicia kursu w górę, to następstwem tego powinna być zwyżka do ustanowionego na początku października szczytu (2538 pkt). Test tego poziomu powinien dać odpowiedź na pytanie o kierunek trendu w trakcie kolejnych miesięcy. Przełamanie bastionu niedźwiedzi otworzy drogę do dalszego ustanawiania rekordów wartości przez wykres kontynuacyjny.

Niekorzystnym sygnałem będzie natomiast niepowodzenie przy próbie wybicia się w górę z obecnej konsolidacji lub ponad wspomniany opór na 2538 pkt. Wtedy z dużym prawdopodobieństwem będzie można oczekiwać powrotu do ustanowionego niedawno dołka (2260 pkt).

Dużym zainteresowaniem cały czas cieszą się kontrakty terminowe na akcje KGHM. Utrzymuje się wysoki wolumen, dzień po dniu ustanawiany jest nowy rekord liczby otwartych pozycji (1124 kontrakty). Na rekordowym poziomie, mimo rosnącego średnioterminowego wykupienia, jest także sam kurs. Formacja flagi, która utworzyła się na wykresie w październiku, sugeruje, że zwyżka powinna sięgnąć 54 zł. Zagrożeniem dla realizacji optymistycznego scenariusza będzie powrót poniżej wsparcia znajdującego się na wysokości 47,5 zł.