Od 10 listopada Polska nie może eksportować do Rosji produktów mięsnych. Cztery dni później zakazem objęto też produkty roślinne. W poniedziałek import żywych świń z Polski zawiesiła Ukraina.
Zalew wieprzowiny
Wicepremier Ukrainy Jurij Melnik przyznał, że są problemy z legalizacją importu, a mięso jest sprowadzane w większości przez szarą strefę. Przemyt mięsa szkodzi tamtejszym producentom. Lekarstwem na przemytników miałoby być licencjonowanie importu.
W sierpniu znacznie obniżono cła na import świń. Spowodowało to gwałtowne zwiększenie napływu żywca na Ukrainę. Nasi eksporterzy mogli nawet za gorsze jakościowo okazy dostać więcej pieniędzy niż w Polsce, gdzie zasady klasyfikacji żywca skutecznie regulują rynek. Ta sytuacja zaszkodziła m.in. giełdowej grupie Duda - ceny żywca w Polsce podskoczyły, ponieważ większość wysyłano na Wschód. Teraz sytuacja się odwróciła. - Dla nas to prezent. To będzie najlepszy tydzień, jeśli chodzi o poziom uboju - mówi Roman Miler, członek zarządu Dudy ds. handlu.
Proszą i zakazują?