Ponad 1 grosz spadł w czwartek kurs euro (do 3,969 zł), prawie 3 grosze obniżyły się notowania dolara (do 3,3869 zł). Ponieważ zwrot na wykresie USD/PLN nastąpił na wysokości lipcowego maksimum (3,44 zł), może mieć istotne konsekwencje. Na pewno taka sytuacja skłania inwestorów, którzy liczyli na wybicie ponad szczyty, do zamykania pozycji. Kurs euro ponownie znalazł się poniżej 4 zł i zbudowanego pod koniec października lokalnego wierzchołka w trendzie wzrostowym. Takie złamanie struktury trendu sugeruje głębsze odreagowanie zwyżki, łącznie z testowaniem wrześniowych minimów na 3,87 zł. Złotemu sprzyjały dane, które pokazały szybszy od oczekiwań wzrost wynagrodzeń. To jest argument za nieobniżaniem stóp procentowych w listopadzie, co utrzyma korzystny dla złotego dysparytet.
Krajowej walucie sprzyja sytuacja na rynku światowym, gdzie po silnej fali umocnienia dolara, przewagę uzyskuje euro. Kilka nieudanych prób zepchnięcia wykresu EUR/USD poniżej 1,16 zaowocowało wczoraj odbiciem do 1,172. Górną granicę dla odreagowanie wyznacza poziom 1,19.