Reklama

Sprawa PGNiG ślimaczy się w MSP

Prokuratura nadal nie podjęła decyzji, czy rozpocząć śledztwo w sprawie nieprawidłowości przy prywatyzacji Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Powód? Już blisko miesiąc czeka na dokumenty z ministerstwa skarbu.

Publikacja: 21.11.2005 08:14

Zawiadomienie w sprawie nieprawidłowości w procesie prywatyzacji PGNiG trafiło do Prokuratury Okręgowej w Warszawie już 6 września (tuż po rozpoczęciu oferty publicznej). Złożyli je przedstawiciele firmy Bartimpex, kontrolowanej przez Aleksandra Gudzowatego, jednego z najbogatszych Polaków, wieloletniego partnera PGNiG.

Koronne zarzuty

Zdaniem Bartimpeksu, wyliczona przed IPO wartość PGNiG nie odpowiadała rzeczywistej. Dlaczego? Przede wszystkim przez kilkunastokrotne zaniżenie wartości udziałów PGNiG w operatorze polskiego odcinka rurociągu jamalskiego - firmie STG EuRoPol Gaz (48% akcji wyceniono na 542 mln zł). Wycena prywatyzowanej spółki nie zawierała również korzyści, jakie PGNiG będzie miał ze zwiększenia krajowego wydobycia gazu i ropy naftowej (to był jeden z głównych celów emisyjnych), a także wzrostu popytu na gaz w Polsce. Zdaniem przedstawicieli Bartimpeksu nieprawidłowości, do jakich doszło przy wycenie PGNiG, spowodowały zagrożenie dla interesów Skarbu Państwa, a niezasłużone zyski będą czerpać za to inni akcjonariusze, którzy kupili akcje gazowej spółki w ofercie publicznej.

Prokuratorzy przesłuchali już przedstawicieli Bartimpeksu. Z naszych informacji wynika, że ci przedstawili kolejne wnioski dowodowe (m.in. wycenę STG EuRoPol Gaz, jaką w 2001 r. wykonała Warszawska Grupa Konsulingowa na zlecenie firmy Gas-Trading). Wynika z niej, że wartość udziałów PGNiG w EuRoPol Gazie wynosiła wówczas ok. 780 mln USD.

Niespieszne MSP

Reklama
Reklama

Sprawdzanie wniosków miało zakończyć się 29 października. Decyzja, czy wszcząć śledztwo, nadal jednak nie zapadła. Powód? Prokuratura chciała poznać stanowisko resortu skarbu. Dlatego na kilka dni przed upływem terminu poprosiła MSP o udostępnienie dokumentów w sprawie prywatyzacji PGNiG. - Prośba z prokuratury wpłynęła do nas 24 października - potwierdza Magdalena Nienałtowska z biura prasowego MSP. - Dokumentacja jest bardzo obszerna, bo dotyczy nie tylko procesu prywatyzacji, ale i restrukturyzacji PGNiG, dlatego w dalszym ciągu ją przygotowujemy. Przekażemy ją prokuraturze w najbliższym czasie - dodaje. Dlaczego przygotowanie materiałów trwa blisko miesiąc - nie wiadomo, tym bardziej, że resort prowadził wcześniej obfitą korespondencję na ten temat z Bartimpeksem (przed złożeniem zawiadomienia). Uustaliliśmy, że dokumentację przygotowuje departament nadzoru właścicielskiego III MSP. Pikanterii sprawie może dodać fakt, że podlega on wiceministrowi Michałowi Stępniewskiemu, wcześniej szefowi doradców Jacka Sochy, ministra skarbu w rządzie Marka Belki. M. Stępniewski był też wówczas koordynatorem projektów prywatyzacyjnych i restrukturyzacyjnych w MSP. Uchodził w resorcie za jednego z gorących zwolenników oferty PGNiG. To on przygotował prezentację na specjalną konferencję prasową, na której minister Socha uzasadniał, dlaczego jednak zgodził się na przeprowadzenie oferty publicznej gazowego monopolisty.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama