Zakończenie poprzedniego tygodnia przez amerykańskie indeksy na najwyższych poziomach w trwającym już ponad trzy lata trendzie wzrostowym wcale nie przesądziło o korzystnym początku sesji w Europie. Dopiero kiedy również poniedziałkowe notowania rozpoczęły się za Atlantykiem od wzrostów, indeksy Starego Kontynentu ruszyły mocniej w górę. Inwestorzy wyraźnie obawiają się podobnego rozwoju wypadków, jak wiosną i latem tego roku, kiedy wyjście indeksu S&P 500 ponad poprzednie maksima było sygnałem do realizacji zysków. Szczególnie że tym razem S&P 500 znajduje się już na 1250 pkt, czyli dokładnie tutaj, gdzie przebiega 62-proc. zniesienie bessy, zapoczątkowanej pęknięciem internetowej bańki. Niektóre metody analizy technicznej uznają, że to ostatni poziom, na którym może dojść do zmiany trendu długoterminowego. Konsekwencją jego przekroczenia powinien być atak na rekord z marca 2000 r.

Jednak czy amerykański rynek akcji stać, po trzech latach hossy, na przyspieszenie? Część inwestorów już teraz zgłasza wątpliwości, czego wyrazem jest zachowanie średniej Dow Jones dla spółek użyteczności publicznej (Dow Jones Utility Average). Na razie wskaźnik ten, uważany za wyprzedzający względem dwóch pozostałych najważniejszych średnich (Przemysłowej i Transportowej), nie zareagował na hossę. Pozostaje w trendzie bocznym, blisko minimum zapoczątkowanej przed prawie dwoma miesiącami korekcie. Tak dużej rozbieżności między średnimi Dow Jones jeszcze w trzyletniej hossie nie było. DJUA jest szczególnie czuła na zmiany stóp procentowych i jej obecne zachowanie interpretować można jako obawę przed rosnącymi kosztami pieniądza.

Wczorajsze słabsze zachowanie rynków naszego regionu może budzić obawy, że inwestorzy globalni nieco inaczej zaczynają rozkładać akcenty (rekord meksykańskiego indeksu IPC, atak na październikowy szczyt brazylijskiej Bovespy). Na razie jednak wydają się one nieco przedwczesne, ponieważ obecny tydzień, ze względu na czwartkowe Święto Dziękczynienia w USA, nie będzie miarodajny dla zamierzeń tej grupy graczy wobec Europy Środkowowschodniej.